"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna ŚNIĘTE RYBY W POŁAŃCU

ŚNIĘTE RYBY W POŁAŃCU

Email Drukuj PDF

s4 tony martwych ryb w polancu 10748

W Połańcu doszło do katastrofy ekologicznej, jak informuje "Gazeta Wyborcza". Według miejscowych wędkarzy w Wiśle, w pobliżu miejscowej elektrowni, pływa nawet kilkanaście ton śniętych ryb.
- To katastrofa. W kanale pływają tony śniętych ryb. Woda wyrzuca na brzeg nawet kilkunastokilowe sandacze. Kormorany na nich żerują, a ludzie je zbierają - mówi w rozmowie z kielecką "GW" wędkarz z Połańca.

Do zdarzenia doszło w kanale, którym elektrownia w Połańcu odprowadza wodę. Adam Mamuszka, wiceprezes ds. ochrony wód tarnobrzeskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego mówił "GW", że "zginęło przynajmniej 15 ton ryb".

Sprawę bada policja, powiatowy lekarz weterynarii i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Kielcach.

Zdaniem przedstawicieli elektrowni przyczyna nie leży po stronie elektrowni. Upatrują jej zaś w warunkach atmosferycznych. Trwa ustalanie przyczyn zdarzenia.
Oświadczenie Elektrowni Połaniec
Dotyczący znalezienia śniętych ryb na dopływie wód pochłodniczych z Elektrowni Połaniec kanałem zrzutowym do Wisły w dniach 4 i 5 stycznia 2016 roku.

Przed ujęciem wody chłodzącej dla Elektrowni, woda w rzekach Wiśle i Czarnej jest na całej powierzchni zamarznięta na długości kilku kilometrów w górę biegu rzeki, co stwarza możliwość tzw. "przyduchy"
Na ujęciu wody do Elektrowni zauważono dwie śnięte ryby.
Ze względów technologicznych - 3-stopniowe sita mechaniczne - nie ma fizycznej możliwości przedostania się ryb do obiegu wewnętrznego Elektrowni.
W końcowym odcinku kanału zrzutowego wód pochłodniczych przy ujściu do Wisły zauważono kilkanaście śniętych ryb, które mogły się tam dostać tylko od strony głównego nurtu rzeki - a nie z obiegów Elektrowni.
Jednocześnie informujemy, że w Elektrowni:
Nie było jakichkolwiek wycieków substancji chemicznych (w tym olejów) do Wisły
Temperatura wody pochłodniczej w kanale wód pochłodniczych, mierzona jest zgodnie z prawem w sposób ciągły i w sposób udokumentowany, pomiar nie przekroczył wartości dopuszczalnych Elektrownia zachowała wszelkie (minimalne i maksymalne) ograniczenia przepływu wody chłodzącej i pochłodniczej (i udokumentowała ten fakt wymaganymi prawem pomiarami ciągłymi)
W celu wyjaśnienia przyczyn zdarzenia, Elektrownia na bieżąco współpracuje ze wszystkimi właściwymi Organami - w tym z Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska.
Biorąc pod uwagę fakt, że ryby mogą dostać się do kanału zrzutowego jedynie od strony koryta podstawowego rzeki poniżej Elektrowni i nie miały kontaktu z urządzeniami Elektrowni oraz, że w Elektrowni nie odnotowano w tym czasie żadnych sytuacji awaryjnych, śnięcie ryb nie mogło być spowodowane działalnością Elektrowni.
Prawdopodobną przyczyną śnięcia ryb może być zmarznięcie rzeki na tak długim odcinku.

Źródło: GW

Poprawiony: wtorek, 12 stycznia 2016 08:39