"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna POCZĄTKI POLSKIEJ FLOTY - 4.

POCZĄTKI POLSKIEJ FLOTY - 4.

Email Drukuj PDF

kociuszko-270x170--KOŚCIUSZKO.

W pierwszych latach istnienia Żeglugi Polskiej powstawała koncepcja tworzenia kolejnych przedsiębiorstw żeglugowych z udziałem kapitału obcego, powiązanych jednak organizacyjnie i finansowo z Żeglugą Polską. Miał w ten sposób powstać polski koncern żeglugowy. W myśl tych planów w 1929 roku Żegluga Polska P.P. wydzieliła część swojego personelu pływającego oraz administracyjnego i utworzyła spółkę akcyjną Polsko-Brytyjskie Towarzystwo Okrętowe S.A. "Polbryt" z siedzibą w Gdyni (ok. 9 proc. w spółce posiadała brytyjska firma Ellerman Wilson Line). Wiosną 1930 roku powstała kolejna spółka akcyjna z udziałem Żeglugi Polskiej - Polskie Transatlantyckie Towarzystwo Okrętowe - PTTO (52 proc. ŻP, 48 proc. duński armator The East Asiatic Company Ltd - EAC). PTTO wykupiło za cenę 18 mln zł linię bałtycko-amerykańską eksploatowaną przez EAC oraz przejęło trzy stare (bud. 1910-1915) parowce: "Polonia", "Pułaski" i "Kościuszko". W związku z rozwojem spółki, co wiązało się ze zwiększeniem geograficznego zasięgu pływania, powstała konieczność zmiany jej dotychczasowej nazwy. I tak oto w dniu 31 października 1934 roku Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie zatwierdziło nową nazwę spółki - Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe S.A., w skrócie GAL. Dla celów obsługi linii Gdynia - Nowy Jork spółka dokupiła dwa nowoczesne statki zbudowane we włoskiej stoczni Monfalcone: "Piłsudski" i "Batory", a przed samą wojną flota GAL wzbogaciła się o kolejne statki "Sobieski" i "Chrobry".
Niestety, chociaż od 1935 roku nastąpiła wyraźna poprawa sytuacji na rynku frachtowym, a zatem i wyniki finansowe Żeglugi Polskiej zaczęły być coraz lepsze, ówczesnym władzom nie udało się zainteresować udziałem kapitału prywatnego w dalszym rozwoju przedsiębiorstwa. Żegluga Polska pozostała więc do wojny spółką akcyjną, w której 100 proc. akcji należało do państwa. Nie powiodła się również koncepcja budowy jednego potężnego organizmu żeglugowego, w którym oprócz ŻP miały znaleźć się dwaj inni najważniejsi armatorzy okresu międzywojennego: GAL i Polbryt. Obie spółki funkcjonowały z powodzeniem, w przypadku GAL-u z czasem stopniowo wyzbywając się - jak to było założone na początku - kapitału obcego. W 1938 roku w Polbrycie było w dalszym ciągu 9 proc. kapitału obcego, za to w GAL-u już zaledwie 1,35 proc.

PORTAL MARYNARSKI

portal marynarski

Poprawiony: poniedziałek, 08 czerwca 2020 13:58