"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna STOPIEŃ PÓŁNOCNY NA WARSZAWSKIEJ WIŚLE JEST NIEZBĘDNY

STOPIEŃ PÓŁNOCNY NA WARSZAWSKIEJ WIŚLE JEST NIEZBĘDNY

Email Drukuj PDF

stopien-

Apel Porozumienia Bezpieczne Rzeki
w sprawie stopnia północnego
na Wiśle Warszawskiej

Wizytówką większości nadrzecznych stolic są nie tylko brzegi rzek, ale i turystyczna żegluga na nich. W Warszawie głównym problemem jest sama rzeka, w której poziom wody waha się od ponad 7 metrów do mniej niż 50 centymetrów (a ostatnio jeszcze mniej). Nałożyły się tu na siebie globalne zmiany klimatyczne, wieloletnie zaniedbanie w Polsce retencji i żeglowności rzek oraz specyficzna w Warszawie erozja denna, która rzekę pogłębiła już do "gołego kamienia".

Problem dotyczy nie tylko wodnej turystyki i rekreacji lecz i przyrody, którą nie tylko człowiek niszczy. Środowisko degradują także naprzemienne sekwencje powodzi i suszy, lokalne podtopienia w wyniku ulewnych deszczy i zarastające starorzecza. Istotną jest też kwestia zaopatrzenia mieszkańców stolicy w wodę: nie tylko tę pitną lecz i technologiczną - niezbędną elektrociepłowniom Siekierki i Żerań oraz innym zakładom pracy.

Nie pomoże dalsze pogłębianie dna rzeki ani tylko odbudowa ostróg na obszarze "gorsetu warszawskiego", między którymi las łęgowy zarósł dawne plaże, kąpieliska i przystanie. Potrzebna jest poważniejsza inwestycja. Dziesiątki lat mają kolejne projekty podpiętrzenia wody na warszawskiej Wiśle - co najmniej stopniem południowym (tam, gdzie dziś Most Siekierkowski) i północnym - czasem lokowanym na wysokości Żoliborza, czasem niżej, w okolicach Jabłonnej, Zakroczymia.

Północny stopień wodny uważamy dziś nie tylko za możliwy, ale i konieczny - potrzebny człowiekowi i przyrodzie. Nie naszą rolą jest wskazywanie jego konkretnej lokalizacji (w obrębie miasta czy poniżej) ani jego kształtu technicznego czy wysokości. Nie chodzi o budowę zbiornika na wzór włocławskiego, ale o stabilizację poziomu rzeki w ramach jej koryta wraz z fragmentami terenów zalewowych i starorzeczy. Takie podpiętrzenia rzędu 0,5-2 metra znane są z innych miast polskich, z innych stolic Europy. Budowane są bez katastrofalnych skutków dla mieszkańców czy przyrody lecz z korzyściami dla nich!

Dziś nawet dla kajakarzy żegluga Wisłą warszawską kończy się często na "rafach" w okolicach klubu "Spójnia". Rosnąca warszawska flota znaczną część sezonu stoi. A to nie tylko atrakcja dla turystów, ale i biznes, który powinien zwracać poniesione nakłady na łodzie i statki, gwarantować wykonanie zamówionych usług. Stoi pod znakiem zapytania techniczna możliwość i ekonomiczna opłacalność uruchomienia postulowanej wzorem innych miast Europy żeglugi nocnej. Niezależnie od rodzaju i lokalizacji stosunkowo niskiego stopnia wodnego - obok jazu piętrzącego powinien on mieć śluzę żeglugową a może też elektrownię wodną.

Armatorzy powiedzą, że cofka podnosząca cały sezon poziom rzeki do gwarantowanego metra lub półtora, powinna objąć nie tylko Wisłę na odcinku śródmiejskim, lecz co najmniej do Portu Czerniakowskiego. Osoby odpowiedzialne za wodociągi uznają, iż powinna sięgnąć ujęć wody "Grubej Kaśki", zaś odpowiedzialne za energetykę i ciepłownictwo wskażą, iż jeśli cofka nie sięgnie Elektrociepłowni Siekierki - w jej okolicach potrzebne jest dodatkowe (południowe) podpiętrzenie rzeki.

Niezależnie od tego czy ktoś jest zwolennikiem czy przeciwnikiem kaskadyzacji Dolnej Wisły - planując północy stopień warszawski pamiętać należy, iż jeden stopień nie wystarczy dla stabilizacji poziomu Wisły między Warszawą a Zbiornikiem Włocławskim. Poprawiając sytuację na jednym odcinku, może ją pogorszyć na odcinku poniżej stopnia. Tym bardziej potrzebna jest profesjonalna ocena czy i w którym miejscu taki stopień jest najbardziej potrzebny - jak zachowywać się będzie rzeka przy jednym stopniu a jak po dobudowaniu w przyszłości jeszcze dwóch (lub więcej) na odcinku do Płocka.

Równie zgrabny jak nieprawdziwy jest slogan o Wiśle, jako "ostatniej wielkiej dzikiej rzece Europy", przyciągającej turystów. Przybywa chętnych, chcących ją przepłynąć od źródeł po Bałtyk. Należy dać im na to szansę, aby choćby przez stolicę kraju mogli bezpiecznie przepłynąć.

Apelujemy do Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz innych zainteresowanych resortów, do PGW "Wody Polskie", władz Mazowsza i Warszawy - o podjęcie działań na rzecz budowy tego stopnia. Apelujemy do użytkowników Wisły i innych osób, którym na niej zależy - o wypracowanie niezbędnego porozumienia.

Warszawa, listopad-grudzień 2018
foto: Janusz Fąfara

Poprawiony: sobota, 12 stycznia 2019 16:39