"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna KRÓTKA HISTORIA ŻEGLUGI PAROWEJ NA WIŚLE CZ. II

KRÓTKA HISTORIA ŻEGLUGI PAROWEJ NA WIŚLE CZ. II

Email Drukuj PDF

vistula-vistulaaaaagornicki

Pod koniec XIX wieku żegluga parowa zaczęła przegrywać z nowym środkiem transportu - koleją. Wisła była rzeką nie uregulowaną, żegluga zależna była od czynników klimatycznych i hydrotechnicznych, zaś w okresie zimy całkowicie zamierała. W porównaniu do transportu kolejowego, posiadała stosunkowo niewielką prędkość handlową i niezawodność.
Pod koniec XIX wieku zaczęła się rozwijać rekreacyjna żegluga parowa. Krótkie rejsy spacerowe i wycieczki parostatkiem do Młocin, stały się od tego czasu tradycyjną formą wypoczynku warszawiaków. Statki bocznokołowe o wysokim standardzie kursowały również na linii z Warszawy do Gdańska. Podczas wojny polsko-bolszewickiej wykorzystywano je do przewozów wojskowych, a część z nich po uzbrojeniu w artylerię i karabiny maszynowe, walczyła z jednostkami Armii Czerwonej, osłatniając jednostki WP.
Znaczna część parowych statków wiślanych budowana była w Stoczni Czerniakowskiej (1904 r.). W latach 20. XX w. opracowano projekt regulacji rzeki, rozpoczęto budowę Portu Handlowego na Pradze. Wisła miała stać się jednym z głównych szlaków transportowych do portu w Gdyni i Gdańsku. Ambitne plany pokrzyżowała wojna, do 1939 r. nie zdążono nawet ukończyć budowy Portu.
W okresie międzywojennym z przystani obok mostu Kierbedzia odchodziły parowce na trasy: Warszawa - Płock - Włocławek - Toruń oraz Warszawa - Puławy - Sandomierz. Były one obsługiwane przez towarzystwo żeglugi pasażersko-towarowej Polska Żegluga Rzeczna "Vistula" Sp. z o.o. w Warszawie, które stało się trustem, skupiającym niegdyś ze sobą konkurujących na Wiśle armatorów: Zjednoczone Warszawskie Towarzystwo Transportu i Żeglugi Polskiej S.A., St. i J. Górniccy Płock, Maks Frydman, Juliusz Dunin-Holecki Warszawa, inż. Eliasz Leszczyński Warszawa, Charo Rogozik Płock oraz Puławskie Towarzystwo Żeglugi, należące do braci Ejdelman i S-ka. W latach 30. XX w. statki "Vistuli" pływały co godzina do Młocin, bilet powrotny kosztował 1 zł, odbywały się również dwugodzinne rejsy po Wiśle statkiem spacerowym "Bajka".
Autor: Dr Zbigniew Tucholski

bajkaabajka

dworzec wislalubecki1

dworzec wodny warszawa 1927przystanie-i-statki-wycieczkowe-okres-przedwojenny

Poprawiony: czwartek, 29 listopada 2018 10:08