"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna RELACJA Z REJSU NAUKOWEGO STUDENTÓW Z BYDGOSZCZY

RELACJA Z REJSU NAUKOWEGO STUDENTÓW Z BYDGOSZCZY

Email Drukuj PDF

OPUBLIKOWANE NA PORTALU - ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA WCZORAJ, DZIŚ, JUTRO.

oszustwo

"Zielone oszustwo" na Wiśle?

W dniach 12-25 maja 2018 roku przepłynęliśmy małą drewnianą łódką z silnikiem od "O" km Wisły do śluzy Przegalina na 936 km.Podczas tej podróży jako studenci Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy na kierunku "Rewitalizacja dróg wodnych"(katedra profesora Zygmunta Babińskiego), przeprowadzaliśmy na całym tym dystansie badania wody FNU jak również pobieraliśmy próbki z łach piasku.

Z dużym zdziwieniem czytamy kolejne "rewelacje" na temat kontrolowanego zrzutu wody na zaporze we Włocławku w dniu 26.05.2018 roku, podczas którego miały podobno zginąć wszystkie lęgi ptaków na łachach piasku poniżej Włocławka.

20 maja po postoju w Płocku wcześnie rano przepłynęliśmy Zalew Włocławski i zbieraliśmy próbki z czoła każdej kolejnej łachy piasku za śluzą. Nawet na noc zatrzymaliśmy się na jednej z takich łach, tzw. Wyspy Szczęśliwe za Ciechocinkiem na 716 km Wisły. Mając sporo czasu sfilmowaliśmy dosłownie całą łachę i nie było tam ani jednego ptasiego lęgu, zresztą jak i na poprzednich.

Kolejny dzień był kontynuacją naszych badań, ale jeszcze bardziej szczegółowych, ponieważ od mostu (autostrada A1) na 725 km wchodziliśmy na każdą łachę aby ustalić dokładny pomiar GPS przez aplikację OSMT Tracer na życzenie jednego z naszych wykładowców (pomiary są zapisane w telefonie). Takich łach do Brdyujścia na 772 km było 29. Każda z tych łach jest przez nas sfilmowana lub sfotografowana, więc "materiał dowodowy " jest do udostępnienia.

Od 23 maja kontynuowaliśmy dalej podróż Wisłą do Gdańska. Na całym tym odcinku pobieraliśmy kolejne próbki z łach, robiąc jednocześnie ich zdjęcia lub filmy. Ostatnia próbka została pobrana rano 25 maja, więc przed zrzutem wody z zapory we Włocławku.

Podczas tej podróży mieliśmy przyjemność obcować z naturą 24 godziny na dobę. Obserwowaliśmy ptaki w locie, na wodzie i przy brzegach (mamy zdjęcia i filmy) - coś pięknego! Nie możemy się jednak zgodzić z propagandą, którą sieją pseudoekolodzy, bo na łachach piasku na odcinku Płock - Gdańsk nie było ptasich lęgów.

Zwierzęta są mądrzejsze niż ludzie i wiedzą doskonale, gdzie jest dla nich bezpieczne. Przecież równie dobrze mogłyby się podnieść stany wód po obfitych opadach na Górnej Wiśle i wtedy na zaporze we Włocławku też byłyby zrzuty wody, ale nikt by wtedy takiego larum nie podnosił. Zwierzęta doskonale dadzą sobie radę a niektórzy sieją zamęt i próbują skłócić nieświadomych manipulacji ludzi. Czemu to służy? Przecież wszyscy, od ptaszka, bobra, wędkarza, kajakarza, żeglarza i kapitana barki mogą funkcjonować razem.

RZEKI MAJĄ ŁĄCZYĆ, NIE DZIELIĆ!!!

tekst i foto: Jacek & Monika Paris

Poprawiony: środa, 30 maja 2018 15:29