"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna

Czoo ok



ŻYCZENIA

Email Drukuj PDF

zyceniarok1

 

BAŁTYCKIE ZŁOTO

Email Drukuj PDF

batyckie zotobursztyn-baltycki-kryje-w-sobie-niekiedy-zatopione

 

NASZA KLUBOWA BIBLIOTECZKA

Email Drukuj PDF

zasolony 2012 07 30 tef 212 250

Encyklopedia śledzia

"Zasolony król" to najlepsza polska książka o... śledziach. Istna encyklopedia tego gatunku ryby. Pożytek z niej będą mieli nie tylko miłośnicy morskiej fauny, ale również smakosze.
Czego w tej książce nie ma! Jest historia poławiania śledzia i jego (rzadko dzisiaj uzmysławiane) znaczenie w ludzkich dziejach. Są opisane koleje polskiego rybołówstwa śledziowego, ciekawostki, anegdoty, są też unikalne zdjęcia. Ba! Znaleźć tu nawet można obszerny zestaw przepisów kulinarnych ze śledziem w roli głównej.
Gwarantem jakości merytorycznej (i kulinarnej) książki są jej autorzy - małżeństwo Maciej i Janina Krzeptowscy, wybitni znawcy tematu. Przypomnijmy tylko, że Maciej Krzeptowski (przy okazji jeden z najsłynniejszych polskich żeglarzy) przez wiele lat, jako ichtiolog zatrudniony w Morskim Instytucie Rybackim, przemierzał morza i oceany z polskimi rybakami. Słowem - "Zasolony król" stanie się zapewne wydawniczym królem wśród książek o rybach morskich. I pamiętajmy (co powtarzamy za autorami): Bez śledzia żyć się nie da!
"Zasolony król", Maciej Krzeptowski, Janina Krzeptowska, Morski Instytut Rybacki - Państwowy Instytut Badawczy w Gdyni

PORTAL MORSKI

Poprawiony: piątek, 07 kwietnia 2017 06:27
 

"ŻEGLOWNE RZEKI NIE ZAGROŻĄ ŚRODOWISKU" - LIST OTWARTY

Email Drukuj PDF

listodra pixa 595 314

"Żeglowne rzeki nie zagrożą środowisku!"
Jako przedstawiciele organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, zespołów eksperckich, instytucji naukowych, przedsiębiorców związanych z żeglugą śródlądową apelujemy do przedstawicieli Fundacji WWF o zaprzestanie rozpowszechniania za pośrednictwem mediów nieprawdziwych informacji dotyczących rzekomych zagrożeń dla środowiska, jakie miałoby przynieść przywrócenie żeglugi na głównych polskich rzekach.
Są to informacje nieuprawnione, upubliczniane przed wykonaniem studiów wykonalności, badań i raportów środowiskowych. Na podstawie tych opracowań i analiz będzie dopiero można mówić o ewentualnym wpływie planowanych inwestycji na otoczenie i wyborze optymalnych rozwiązań. Obowiązujące w tym procesie procedury konsultacji tworzą właściwą przestrzeń do wypracowania optymalnych rozwiązań uwzględniających potrzebę ochrony walorów przyrodniczych rzek i ich dolin. Gwarantuje to zarówno konstytucyjna zasada zrównoważonego rozwoju między ochroną środowiska i gospodarką, jak również unijne dyrektywy dotyczące ochrony przyrody.
Musimy zaprotestować przeciwko fałszywym twierdzeniom wygłaszanym przez przedstawicieli środowisk ekologicznych, iż żegluga zagraża przyrodzie. Nieprawdą jest również, iż rządowy plan inwestycji przywracający żeglugę na naszych głównych szlakach wodnych jest w sprzeczności z wytycznymi Komisji Europejskiej. Plan odnosi się bowiem do najlepszych praktyk wskazanych w dokumencie Komisji Europejskiej z 2012 roku pt. "Transport wodny śródlądowy i sieć Natura 2000 - zrównoważony rozwój śródlądowych dróg wodnych i zarządzanie nimi w kontekście dyrektywy ptasiej i siedliskowej". W tym dokumencie stwierdzono jednoznacznie, iż obszary Natura 2000 wcale nie mają stanowić stref wyłączonych z rozwoju, i że rozwój śródlądowych dróg wodnych jest wskazany, pod warunkiem zagwarantowania odpowiedniego poziomu ochrony przyrody. Potrzeba rozwoju dróg wodnych wynika też z najważniejszego dla transportu Unii Europejskiej dokumentu tj. Białej Księgi Transportu z marca 2011 roku. Zalecenia są jednoznaczne - by do 2030 roku 30 procent ładunków z samochodów przerzucić na transport rzekami, ew. koleją, a do 2050 roku - ponad 50 procent.
Takie zalecenia Komisji Europejskiej nie są przypadkiem, skoro transport wodny jest niezaprzeczalnie najbardziej ekologiczny. Czego paradoksalnie ekolodzy nie zauważają. Statki żeglugi śródlądowej emitują 5 razy mniej gazów cieplarnianych niż samochody. A jedna barka może zabrać ładunek 30 ciężarówek. Dlatego trzeba przenosić ładunki na barki. A budowanie na stopniach wodnych hydroelektrowni to dalsze ograniczenia emisji CO2.
Tymczasem ekolodzy z niezwykłą łatwością przekreślają wszelkie inwestycje w wodne drogi śródlądowe, wieszcząc katastrofę ekologiczną i dowolnie używając słów progi wodne, kaskadowanie rzek, budowanie zapór, wszystko zamiennie i ze stratą dla bioróżnorodności. W taki sposób można w niekorzystnym świetle pokazać każdą inwestycję, szczególnie gdy takie teksty trafają do opinii publicznej nie znającej pewnych zagadnień. Tymczasem progi i kaskadowanie rzek jest zjawiskiem korzystnym często realizowanym dla uzyskania jakości i bioróżnorodności cieków. Kaskadowanie wpływa nie tylko korzystnie na natlenienie wód, co w konsekwencji powoduje lepsze warunki do życia organizmów wodnych i przyspiesza procesy samooczyszczania rzek, ale również odtwarza na pewnych odcinkach pierwotny charakter tych rzek odsłaniając dno, co może stać się przyczyną stworzenia lepszych warunków troficznych i rozrodczych dla ichtiofauny. Budowy zapór, zbiorników zaporowych również nie można z góry określić jako szkodliwe dla przyrody. Wystarczy poczytać prace naukowe Profesora Mastyńskiego (największy polski autorytet w dziedzinie ichtiofauny takich zbiorników) aby stwierdzić, że zbiorniki te mogą być bardzo korzystne dla bioróżnorodności i ichtiofauny pod warunkiem prawidłowej ich budowy - wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Wreszcie kuriozalne są stwierdzenia, że jeziora zmienią się w szamba lub, że istniejące drogi wodne są korzystne a nowe to katastrofa.
Równie niezrozumiałe jest lekceważenie kwestii gospodarowania wodą przez ekologów kontestujących inwestycje na rzekach. A gospodarowaniu wodą służyć mają właśnie planowane zbiorniki retencyjne, czy zapory. Polska cierpi na defcyt wody, nasze zasoby osiągają poziom Egiptu. Na jednego Polaka przypada zaledwie 1600 m sześc. wody rocznie - trzy razy mniej, niż średnio w Europie. Musimy gospodarować wodą, nie wolno pozwalać jej bezproduktywnie spływać do morza. Magazynowanie wody, to również sposób na przeciwdziałanie suszom i powodziom, a więc zapobieganie wielomiliardowym stratom i katastrofom żywiołowym. Obiekty hydrotechniczne przyniosą niepodważalne korzyści rolnictwu, przemysłowi, hydroenergetyce, rybołówstwu śródlądowemu itd.
Gospodarowanie wodą, to również zalecenia wynikające wprost z unijnej Dyrektywy Wodnej. Nie prawdą jest, iż transport rzeczny zanika w Europie. Przeciwnie. Dlatego UE przeznacza ogromne fundusze na inwestycje w żeglugę śródlądową, zgodne z zasadą zrównoważonego rozwoju. Po te fundusze będzie mogła sięgnąć także Polska. Drogę otworzyła nam ratyfkacja Konwencji AGN, wprowadzając nasze rzeki do sieci śródlądowych dróg wodnych o międzynarodowemu znaczeniu.
Apelujemy do przedstawicieli środowisk ekologicznych o opamiętanie i zaprzestanie medialnej dezinformacji. To bardzo nieodpowiedzialne działania, mogące przynieść bardzo negatywne skutki gospodarcze i środowiskowe dla naszego kraju. Apelujemy o rzetelną debatę.".

Żeglowne rzeki nie zagrożą środowisku! - apeluje prezes stowarzyszenia "Odrą w Świat" - Zbigniew Antonowicz

Poprawiony: środa, 05 kwietnia 2017 17:18
 

DOWÓDZTWO MARYNARKI WOJENNEJ WRÓCI DO GDYNI

Email Drukuj PDF

mw800px-gdynia - dowdztwo marynarki wojennej-mwpol flaga d-ca mw.svg

Dowództwo Marynarki Wojennej wróci do Gdyni w pierwszej połowie przyszłego roku - podaje Radio Gdańsk. Informację tę, w rozmowie z reporterem Radia Gdańsk, potwierdził poseł Prawa i Sprawiedliwości Marcin Horała.
- Mniej więcej w połowie roku do Sejmu powinna wpłynąć ustawa o reformie systemu dowodzenia siłami zbrojnymi, ona będzie przewidywała przywrócenie dowództw rodzajów sił zbrojnych, w tym dowództwa Marynarki Wojennej. Po jej przyjęciu pozostaje kwestia takich działań techniczno-organizacyjnych, które zajmą od pół roku do roku. Chodzi o przygotowanie pomieszczeń, systemu, sprzętu, dokumentów, odtworzenia kadry. Tak, żeby to dowództwo realnie już zaczęło funkcjonować - mówi Marcin Horała w rozmowie z reporterem Radia Gdańsk.
O tym, że dowództwo Marynarki Wojennej zostanie przeniesione z Warszawy do Gdyni zapowiadał w marcu br. szef MON Antoni Macierewicz podczas uroczystości nadania gdyńskiej Bibliotece Głównej Akademii Marynarki Wojennej imienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Źródło: Radio Gdańsk

Poprawiony: środa, 05 kwietnia 2017 06:55
 

PREZYDENT PODPISAŁ USTAWĘ

Email Drukuj PDF

minlog2016-06-30-071445.419367logomgm

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o inwestycjach w zakresie budowy drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Celem ustawy jest usprawnienie przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie budowy drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską.

Zasady realizacji

Ustawa określa zasady przygotowania, realizacji i finansowania inwestycji, w tym m.in.:
- postępowanie poprzedzające wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji w zakresie infrastruktury dostępowej,
- tryb i organ właściwy do wydania tej decyzji,
- niezbędne elementy takiej decyzji i dalszą procedurę odwoławczą,
- skutki wydanej decyzji w odniesieniu do innych organów administracji publicznej czy też państwowych jednostek organizacyjnych, a także podmiotów prawa cywilnego dysponujących prawami do nieruchomości, które zostaną objęte decyzją o zezwoleniu na realizację inwestycji w zakresie infrastruktury dostępowej.

Swobodna żegluga i bezpieczeństwo

Inwestycja umożliwi swobodną i całoroczną żeglugę statków morskich wszystkich bander do portu w Elblągu i pozostałych portów Zalewu Wiślanego. Budowa kanału będzie realizowana przede wszystkim ze względu na interes publiczny, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa państwa.

Ustawa wprowadza ułatwienia i szczególne rozwiązania prawne, których celem jest skrócenie rzeczywistego czasu trwania postępowań administracyjnych, które muszą zostać przeprowadzone przed przystąpieniem do budowy nowej drogi wodnej.
Dokument wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Biuro Prasowe MGMiŻŚ

Poprawiony: wtorek, 04 kwietnia 2017 18:35
 

PREZYDENT PODPISAŁ NOWELIZACJĘ USTAWY

Email Drukuj PDF

minlog2016-06-30-071445.419367logomgm

Andrzej Duda, prezydent RP podpisał nowelizację ustawy o zapobieganiu zanieczyszczaniu morza przez statki oraz niektórych innych ustaw.

Ustawa wprowadza zmiany, które umożliwią właściwe egzekwowanie przepisów unijnych dotyczących recyklingu statków i monitorowania, raportowania i weryfikacji emisji dwutlenku węgla z transportu morskiego. W ustawie określono zasady pobierania próbek w zakresie zawartości siarki w paliwach żeglugowych.

Istotną zmianą w noweli jest wprowadzenie w życie nowych przepisów dotyczących konieczności weryfikowania masy brutto kontenerów ładowanych na statki. Ponadto nowe przepisy mają zlikwidować proceder zaniżania wagi kontenerów w dokumentach przewozowych w stosunku do rzeczywistej masy, co było przyczyną groźnych katastrof morskich.

Biuro Prasowe MGMiŻŚ

smiecismgunvor maersk

Poprawiony: poniedziałek, 03 kwietnia 2017 18:02
 

ZAWISZA CZARNY ROZPOCZĄŁ SEZON

Email Drukuj PDF

zawisza

1 kwietnia harcerski żaglowiec szkolny "Zawisza Czarny" rozpoczął sezon żeglarski 2017. Załogę będą stanowili polscy harcerze z 3. RDH "Nieprzemakalni", która działa w środowisku polonijnym w Edynburgu w Szkocji. Po rejsie, który skończy się 6 kwietnia, 32 osobowa grupa harcerzy planuje zostać trzy dni w Gdyni i spędzić czas na poznawaniu Trójmiasta.
Celem pierwszego rejsu nie jest żaden konkretny port. - Jest to nasz pierwszy rejs morski i każdy port, który odwiedzimy i każdy czas, jaki spędzimy na morzu będzie dla nas wielką przygodą. Cel rejsu zostanie więc określony po zaokrętowaniu załogi i sprawdzeniu bieżących prognoz pogody, tak, aby unikać pływania na silniku, a jak najwięcej pływać pod żaglami- mówi phm. Adam Knop, drużynowy drużyny z Edynburga,
Żaglowcem "Zawisza Czarny" będzie dowodził hm. Waldemar Mieczkowski.
Od stycznia do kwietnia statek przechodził remont przygotowujący jednostkę do sezonu żeglarskiego. W tym roku usprawniono działanie instalacji sanitarnej, wymienione zostało oświetlenie kojowe, a także część olinowania stałego. W kambuzie, czyli w statkowej kuchni, zainstalowany został piec konwekcyjno-parowy. Wszystkie urządzenia i instalacje przeszły rutynowe kontrole i przeglądy. W sobotę 31 marca odbędą się próby morskie i tankowanie paliwa, aby w niedzielę rano statek był gotowy do swojego pierwszego rejsu.

***

"Zawisza Czarny" to flagowy żaglowiec Związku Harcerstwa Polskiego. Od 1962 roku pływa pod harcerską banderą, realizując rejsy szkoleniowe i stażowe. W swojej historii odbył rejs dookoła świata, brał udział w słynnych regatach Columbus 92 z okazji 400. rocznicy odkrycia Ameryki, dwukrotnie opłynął przylądek Horn. Przez jego pokład przewinęło się kilka pokoleń harcerzy i żeglarzy.

Armatorem jachtu jest Fundacja Harcerstwa Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni.

ŹRÓDŁO:G/M

Poprawiony: poniedziałek, 03 kwietnia 2017 07:02
 

ERGO HESTIA ŻEGLARSKI PUCHAR TRÓJMIASTA

Email Drukuj PDF

zeglarski puchar trojmiasta 595 314

Trwają zgłoszenia do udziału w piątej edycji jednych z największych trójmiejskich regat. Tradycyjnie Żeglarski Puchar Trójmiasta, którego w tym roku partnerem tytularnym jest ERGO Hestia, zainauguruje sezon żeglarski na wodzie. Zawodnicy rywalizować będą na wodach Zatoki Gdańskiej.
Do rozpoczęcia regat pozostały dokładnie dwa miesiące. To czas kompletowania załóg i przygotowywania jednostek do nadchodzącego sezonu. W tym roku organizatorzy liczą na pobicie rekordu z ubiegłego sezonu, kiedy na starcie stanęło 95 załóg w klasach KWR, ORC i Open. Chęć do startu po zimowej przerwie oraz możliwość przetarcia się m.in. przez Mistrzostwami Europy klasy ORC, które tego lata odbędą się w Gdańsku powinna przyciągnąć ponad 500 żeglarzy.
Z Sopotu jachty wystartują do pierwszego wyścigu, drugiego dnia trasa wyścigu poprowadzi wokół Portu Gdańsk, aby zakończyć się trzeciego dnia dekoracją zwycięzców w Gdyni.
- Wspieranie rozwoju żeglarstwa jest dla nas naturalnym wyborem - mówi Arkadiusz Bruliński, rzecznik prasowy Grupy ERGO Hestia. - Już 17 lat temu zdecydowaliśmy się na długofalową współpracę z Sopockim Klubem Żeglarskim ERGO Hestia Sopot, który należy do czołówki klubów windsurfingowych Europy. Zaangażowanie w sport, zwłaszcza żeglarstwo i projekty popularyzujące sporty wodne w ogóle, jest jednym z filarów programu odpowiedzialności społecznej Grupy ERGO Hestia. Decydując się na wsparcie Żeglarskiego Pucharu Trójmiasta uznaliśmy, że te zawody doskonale uzupełniają nasze działania. W ten sposób możemy połączyć zaangażowanie w wartościowe inicjatywy dla lokalnej społeczności oraz promocję żeglarstwa - dodaje Arkadiusz Bruliński.
Internetowa rejestracja uczestników do ERGO Hestia Żeglarskiego Pucharu Trójmiasta możliwa jest na stronie internetowej zawodów. Formularz na stronie umożliwia również skompletowanie zespołu. Ogłoszenia publikowane są na oficjalnym profilu zawodów w mediach społecznościowych, dzięki czemu żeglarze, którzy marzą o starcie w regatach, ale nie mają dostępu do jachtu, mogą dołączyć do zgłoszonych załóg.
Żeglarski Puchar Trójmiasta to trzydniowe regaty rozgrywane na wodach Zatoki Gdańskiej dla załóg jachtów morskich i kabinowych. Organizatorem Żeglarskiego Pucharu Trójmiasta jest Pomorski Związek Żeglarski, a gospodarzami imprezy są miasta Gdańsk, Gdynia i Sopot. Regaty zaliczane są do Pucharu Bałtyku Południowego 2017. Tegoroczna edycja odbędzie się w dniach 26-28 maja.

Poprawiony: niedziela, 02 kwietnia 2017 17:00
 

"LUBECKI"

Email Drukuj PDF

lubecki096658 r2 940

Pasażerska żegluga śródlądowa holownikiem "Lubecki" została nominowana w konkursie Top Inwestycje Komunalne 2017 - Edycja Specjalna PPP. Przedsięwzięcie realizowane jest przez Zarząd Mienia m.st. Warszawy i Żeglugę Pasażerską Wrocław.
Wartość inwestycji: szacunkowa kwota przywrócenia "Lubeckiego" na wody Warszawy to ponad 20 mln zł

lubecki096660

"Lubecki" jest ostatnim bocznokołowym holownikiem pływającym po Wiśle. Był eksploatowany pod różnymi nazwami od 1911 do 1969 roku. W 2005 r. został kupiony przez prywatną firmę z Włocławka, a cztery lata później oddano go w formie darowizny m.st. Warszawie.

Statek zostanie przeznaczony do świadczenia usług publicznego pasażerskiego transportu wodnego śródlądowego w Warszawie, ale najpierw musi zostać gruntownie wyremontowany. W tym celu Zarząd Mienia m.st. Warszawy w 2012 r. zawarł umowę z partnerem prywatnym, jako wkład własny wnosząc kadłub holownika oraz dokumentację projektową przebudowy statku.

Z kolei wkładem podmiotu prywatnego - firmy Żegluga Pasażerska Wrocław - będzie całościowe lub częściowe sfinansowanie adaptacji statku na potrzeby przedsięwzięcia.
Partner prywatny, w ramach przedsięwzięcia, zobowiązany jest do odbudowy statku zgodnie z dokumentacją techniczną. Następnie będzie eksploatował statek przez okres 15 lat.

Odnowiony holownik "Lubecki" będzie pełnił funkcję statku wycieczkowego. Ma mieć 250 miejsc na pokładzie i rozwijać prędkość do 13km/h. Pierwotnie statek napędzany był naftowym silnikiem spalinowym, ale teraz - ze względu na przepisy unijne i troskę o środowisko - zostanie wyposażony w dwa niezależne napędy elektryczne.

ŹRÓDŁO:PORTALSAMORZADOWY

Poprawiony: sobota, 01 kwietnia 2017 18:57