"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna

Czoo ok



"RYBACY Z PRZESZŁOŚCI"

Email Drukuj PDF

rybacy-z-przeszlosci-muzeum-szczecin

Zbiór dawnych narzędzi i sprzętów używanych w tradycyjnym rybołówstwie łodziowym stanowi jedną z cenniejszych kolekcji Działu Etnografii Pomorza Muzeum Narodowego w Szczecinie. Obecnie liczy ona prawie 700 muzealiów, które w ponad 80 procentach zostały zgromadzone w okresie powojennym.
W działowym archiwum przechowywany jest interesujący i cenny zespół fotografii powstałych w pierwszych trzydziestu latach XX wieku, prezentujący życie i pracę ówczesnych rybaków pomorskich, narzędzia połowowe oraz przystanie morskie i rzeczne.
Znajdują się w nim także zdjęcia dokumentujące rozwój powojennego rybołówstwa na Pomorzu Zachodnim. W zbiorze tym zgromadzono ponad 1600 zdjęć czarno-białych, kolorowych i wykonanych techniką cyfrową.
Wystawa "Rybacy z przeszłości" przedstawia tradycyjne śródlądowe i przybrzeżne rybołówstwo pomorskie poprzez charakterystyczne dla niego narzędzia i sprzęty. Należą do nich narzędzia kolne i haczykowe, na które nabijane są ryby, różnego rodzaju pułapki do swobodnego wpływania zwierząt, ale nie mogą już z nich wypłynąć, sieci, które więżą i oplatają ryby, oraz takie, które umożliwiają przygotowanie, użytkowanie, naprawę i transport wszystkich elementów potrzebnych do połowu.
Obraz tradycyjnego rybołówstwa łodziowego i dawnej codzienności pomorskich wsi na ekspozycji ukazują archiwalne fotografie uzupełniające ocalone w muzeum zabytki kultury rybackiej.
Na wystawie z eksponatami etnograficznymi korespondują zabytki archeologiczne, które pokazują niezmienną prostotę i doskonałość narzędzi służących rybakom od najdawniejszych czasów.
Trudna i często niebezpieczna praca związana z połowem pobudza wyobraźnię, dlatego też jest częstym tematem marynistycznym. Obrazy miedzy innymi Władysława Jarockiego, Łukasza Niewisiewicza, Otto Lang-Wollina, Johannesa Mangelsa ilustrują i uzupełniają ekspozycję o zawodzie, który w coraz szybszym tempie przechodzi do przeszłości.
"Rybacy z przeszłości. Narzędzia i sprzęt rybaków pomorskich", Muzeum Narodowe w Szczecinie, ul. Wały Chrobrego 3, czynna od 16 lipca do 20 listopada 2016 r.
Tekst i fot.: Muzeum Narodowe w Szczecinie

Poprawiony: wtorek, 19 lipca 2016 18:35
 

POWSTAJE KOMITET KIERUJĄCY INWESTYCJAMI W ŻEGLUDZE ŚRÓDLĄDOWEJ

Email Drukuj PDF

komitetkonsultacje ws drog wodnych1

Wiceministrowie środowiska, rozwoju, energii oraz infrastruktury i budownictwa, marszałkowie i wojewodowie, prezesi zarządów portów, firm sektora transportowego i logistycznego, energetycznego, finansowego oraz samorządu gospodarczego wzięli udział w spotkaniu przygotowującym powołanie Komitetu Sterującego ds. Inwestycji na Śródlądowych Drogach Wodnych. Odbyło się w siedzibie Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Poprowadził je Jerzy Materna, sekretarza stanu w tym resorcie.
- Utworzenie tego Komitetu to bardzo ważny i istotny krok w realizacji naszej strategii rozwoju dróg wodnych - podkreślił Jerzy Materna.
Zaznaczył, że resortowi zależy na transparentności procesu przygotowania inwestycji i uwzględnianiu głosu środowisk, które są zainteresowane rozwojem dróg wodnych.
Spotkanie było okazją przybliżenia koncepcji komitetu sterującego, w którym będą reprezentowani przedstawiciele administracji i partnerzy gospodarczy. Zadaniem komitetu będzie między innymi wsparcie Ministerstwa w procesie tworzenia studiów wykonalności dla Odrzańskiej Drogi Wodnej, kaskady Dolnej Wisły od Warszawy do Gdańska, połączenia Koźle-Ostrawa (polskiej części Dunaj-Odra-Łaba) oraz Kanału Śląskiego.
Uczestnicy sygnalizowali podczas dyskusji konieczność właściwej reprezentacji samorządów w pracach prowadzonych przez Ministerstwo. Mówili też o potrzebie sprawnej komunikacji na poziomie operacyjnym i decyzyjnym już przy realizacji poszczególnych etapów projektów.
W MGMiŻŚ prowadzone są aktualnie prace nad wyborem doradcy w procesie przygotowania i realizacji postępowań przetargowych na wykonanie studiów wykonalności. Komitet Sterujący do spraw Inwestycji na Śródlądowych Drogach Wodnych ma być formalnie powołany jeszcze w sierpniu.
rel (MGMiŻŚ)

Poprawiony: poniedziałek, 18 lipca 2016 16:52
 

JUŻ JEST ŻEGLUGA PŁOCKA

Email Drukuj PDF

plockz18187785qstatek-marianna-na-wisle

Mariusz Pielaciński, swego czasu najmłodszy kapitan żeglugi śródlądowej w Polsce, założył nową firmę. Sama nazwa sprawi, że się uśmiechniecie. To Żegluga Płocka!

Przed wojną płocczanie pływali do stolicy statkami Żeglugi Warszawskiej. Potem pływała u nas "Rusałka"; kiedy jej epoka minęła, z naszego nabrzeża zaczęły odpływać wycieczkowe statki powstałej w 1996 Żeglugi Wyszogrodzkiej Jerzego Pielacińskiego.

Teraz w końcu mamy własną, naszą, Żeglugę Płocką. Nową firmę założył Mariusz Pielaciński, syn pana Jerzego. Dokładnie 20 lat po tym, jak jego ojciec powołał do życia Żeglugę Wyszogrodzką.

Już niedługo firma dostanie swoje nowe, płockie logo. Pojawią się w nim dwie wieże katedry oraz statek "Basia", z którym Mariusza Pielacińskiego łączy najwięcej wspomnień.

- Dzięki firmie mojego taty pływałem od dziecka. Mam to w genach! - śmieje się. - Nasza rodzina od pokoleń związana jest z wodą, od lat nasi przodkowie zajmowali się transportem wodnym, statkami, przewozami pasażerskimi. W takiej rodzinie człowiek spędza 20 godzin na dobę na statku, a w domu tylko cztery.

Poprawiony: piątek, 15 lipca 2016 18:12 Więcej…
 

SZLAK BATOREGO - REJS KAJAKIEM

Email Drukuj PDF

MAIL OTRZYMANY DZISIAJ OD GRZEGORZA.

Witam i pozdrawiam z Kanału Augustowskiego :)

Po drodze było trochę problemów, w tym woda na pokładzie. W ten Piątek mam zamiar przekroczyć granicę z Białorusią. W przyszłym tygodniu powinienem być już na Litwie.

Pozdrawiam
Grzegorz

 grzegorz rejsydxj0117

I OTRZYMANA FOTKA.

Poprawiony: środa, 13 lipca 2016 18:00
 

MINISTERSTWO ŚRODOWISKA ZA BUDOWĄ STOPNI WODNYCH

Email Drukuj PDF

elektrownia wodna we wloclawku 3 ELEKTROWNIA WODNA WŁOCŁAWEK

- Zasoby wodne w Polsce są na bardzo niskim poziomie, porównywalnym do Egiptu - mówi Mariusz Gajda, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska. Minister dodaje, że aktualny stan gospodarki wodnej to efekt wieloletnich zaniedbań, sięgających nawet lat 80. ubiegłego wieku.
Polska ma o wiele niższe niż średnia w Europie zasoby wody przypadające na jednego mieszkańca. Już susza w 2015 roku pokazała, że bez poważnych zmian w gospodarowaniu najważniejszym zasobem dla kraju nie mamy szans na zaspokojenie wszystkich potrzeb gospodarki. Zdaniem rządu, rozwiązaniem tego problemu jest Prawo wodne - kontrowersyjny zapis, który powstaje właśnie w Ministerstwie Środowiska.
Opłaty, opłaty
Szkic ustawy przewiduje naliczanie opłat za pobór wody przez elektrownie wodne, wprowadza opłaty za pobór wody do celów przemysłowych. Obowiązek ten nakładają na Polskę przepisy unijne, tj. Ramowa dyrektywa wodna. - Opłaty pomogą nam zmotywować użytkowników do jej oszczędzania. Natomiast środki pozyskane z opłat pozwolą na wprowadzanie działań, które poprawią stan wód, zmniejszą ryzyko powodziowe i poprawią retencję w skali krajowej - podkreśla minister Gajda.
Obecnie retencja wodna w Polsce wynosi zaledwie 6,5% odpływu rocznego. Reszta wody odpływa bezużytecznie do morza, co nie daje pełnej możliwości ochrony przed powodzią i suszą, a także nie gwarantuje odpowiedniego zaopatrzenia w wodę.
Potencjał rzek do produkcji energii
Polska należy także do krajów o małych możliwościach w zakresie korzystania z mocy wodnej rzek do produkcji energii elektrycznej (potencjału hydroenergetycznego rzek). Jak informuje minister Gajda, wykorzystujemy jedynie około 17% potencjału technicznego rzek do produkcji prądu. Tymczasem zasoby techniczne w dorzeczy Wisły wynoszą ponad 9 tys. GWh rocznie, a w dorzeczu Odry ponad 2,4 tys. GWh. Z innymi wodami to ok. 12 tys. GWh w ciągu roku.
Aby wykorzystać możliwości energetyczne Wisły, konieczna jest budowa stopni wodnych. Koszt takiego przedsięwzięcia, w zależności od koncepcji, szacowany jest od 20 do 30 mld zł. - Wbrew temu, co się często mówi, Ministerstwo Środowiska nie jest przeciwne budowie stopni wodnych, jest za ich budową, ale zgodnie z prawem - zaznacza minister Gajda.
Źródło:Rynek Infrastruktury

Poprawiony: wtorek, 12 lipca 2016 18:49
 

HEL W OBRAZKACH

Email Drukuj PDF

hel-w-obrazkach-hel-port 002

Jaki był Hel sto lat temu? Był rybacką osadą, która miała ambicje do bycia letnim kurortem i wakacyjną enklawą, gdzie życie tętniło w zupełnie innym rytmie.

Nowa wystawa czasowa w Muzeum Rybołówstwa "Hel w starych pocztówkach", pokazuje jak wyglądało to miejsce na przełomie XIX i XX wieku.

- Hel, który od 120 lat szczyci się statusem nadmorskiego uzdrowiska ma unikalny charakter, zupełnie inny od miast z Półwyspu Helskiego. Ta odmienność miejsca była już widoczna na przełomie XIX i XX wieku - mówi Monika Golenko z Działu Edukacji NMM - Już wtedy turyści wiedzieli, że na Helu czeka ich doskonałe jedzenie, spokój, piękne plaże i chcieli się tym pochwalić. Wysyłali więc pocztówki do znajomych i rodziny. Ze zdjęć, wiemy jak prezentowało się z miasto, a z rewersów - możemy się dowiedzieć, że turyści - cieszyli się słońcem odpoczynkiem i pisali do bliskich: "Pozdrawiamy z Helu, żałujemy, że nie ma Was z nami!"

Fotografie na wystawie w Muzeum Rybołówstwa podzielono na cztery działy, prezentujące latarnie morskie, ulicę Wiejską, helskie plaże, a także życie rybaków. - Bez rybołówstwa nie byłoby Helu - podkreśla Tadeusz Muża, kierownik Muzeum Rybołówstwa - Prawdopodobnie już w XII wieku istniały tu stacje rybackie. Przez kolejne stulecia zarówno Stary Hel, jak i jego następca - Nowy Hel - istniały i rozwijały się dzięki ciężkiej pracy mieszkańców, dzięki ich uporowi i typowej dla helan charyzmie. Dziś Hel to turystyczna enklawa, ale powstała ona na gruncie rybackiej osady: tę historię widać w pocztówkach na wystawie.

Pocztówki wykorzystane na wystawie w Muzeum Rybołówstwa pochodzą z kolekcji Mieczysława Konkola i Jacka Syski. Wystawę, tak jak ekspozycję stałą w Muzeum Rybołówstwa, zaprojektowali Barbara i Aleksander Widyńscy, za koncepcję merytoryczną odpowiada Tadeusz Muża i Dział Edukacji Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.
Gospodarka morska.pl

Poprawiony: poniedziałek, 11 lipca 2016 17:15
 

SPECUSTAWA POMOŻE W PRZEKOPANIU MIERZEI WIŚLANEJ

Email Drukuj PDF

przekop0005dg1wndxjwx1a-c122-f4

Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną będzie wymagać specustawy. Przygotowało ją Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Ma ona ułatwić procedury i pomóc w terminowym ukończeniu budowy.
Szef resortu, Marek Gróbarczyk powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że regulacja ma między innymi zabezpieczyć finansowanie inwestycji. W ocenie szefa resortu pozwoli też na szybsze uzyskanie pozwoleń budowlanych czy przygotowania raportów oddziaływania na środowisko. Regulacja może też przyśpieszyć proces projektowania i pomóc w uzyskaniu zgód instytucji Unii Europejskiej. Podobne rozwiązanie przyjęto przy budowie gazoportu w Świnoujściu.
Koszt tej inwestycji, według ministra, to około 840 miliardów złotych. Całość będzie finansowana z budżetu państwa. Jej realizacja potrwa maksymalnie sześć lat, ale według rozmówcy IAR przygotowana regulacja może przyśpieszyć ten termin. Minister Gróbarczyk nie chciał jednak składać konkretnych deklaracji.
Ta sama regulacja ma też pomóc w pogłębieniu toru wodnego między portami w Świnoujściu i Szczecinie. Z informacji Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej wynika, że projekt trafił już do Komitetu Stałego Rady Ministrów, który zajmie się nim jeszcze podczas tych wakacji.
Pod koniec maja rząd podjął uchwałę ustanawiającą wieloletni program "Budowa drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską".
IAR
PolskieRadio.pl

Poprawiony: sobota, 09 lipca 2016 17:46
 

SZEFOWIE RESORTU Z WIZYTĄ W ISLADII

Email Drukuj PDF

slippurinn stocznia screenshot 595 314STOCZNIA SLIPPURINN ISLANDIAministerstwoclycjq2ukaa58de

Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej oraz Krzysztof Kozłowski, podsekretarz stanu w tym resorcie przebywają z oficjalną wizytą w Islandii. To efekt styczniowego spotkania ministra Marka Gróbarczyka z Ambasadorem Islandii.
Ministrowie odwiedzą m.in. stocznię Slippurinn, fabryki przetwórstwa ryb w Dalvik i "HB Grandi". Spotkają się również z władzami Uniwersytetu w Akureyri.
Zaplanowano rozmowy bilateralne pomiędzy ministrami obu krajów. Będą dotyczyły zrównoważonej polityki rybołówstwa, popularyzacji spożycia ryb, przetwórstwa.
Przewidziano też spotkanie z przedstawicielami Narodowego Stowarzyszenia Właścicieli Małych Łodzi oraz reprezentantami Islandzkiego Klastra Oceanicznego. Trzydniowa wizyta zakończy się w piątek.
rel (MGMiŻŚ)

Poprawiony: piątek, 08 lipca 2016 06:48
 

DZIEŃ OTWARTY NA "ZAWISZY"

Email Drukuj PDF

zawisza mat pras 595 314

W sobotę, 9 lipca Dzień Otwarty na żaglowcu Zawisza Czarny. Na zwiedzających czeka wiele atrakcji.
Organizatorzy zachęcają do odwiedzenia czterech, przygotowanych na pokładzie żaglowca stacji. Będzie stanowisko nawigatora z mini wykładami o zasadach nawigacji terestrycznej, praca na mapie, wyznaczanie pozycji i kursów, w sterówce chętni poznają historię Zawiszy Czarnego, na dziobie sprawdzą swoją celność w rzutach rzutką, a na śródokręciu m.in. z podstawowymi węzłami.
Tego dnia przewidziano również atrakcje dla najmłodszych. Będą m.in. konkursy wiedzy o flagach państw leżących nad Bałtykiem i sąsiadów Polski, nauka wiązania węzłów żeglarskich i tatuaże pirackie.
Każdy uczestnik zwiedzania otrzyma kartę na dokumentowanie swoich osiągnięć okolicznościowymi pieczątkami. Dorośli, którzy zbiorą cztery pieczątki i dzieci, które zbiorą sześć pieczątek, otrzyma Certyfikat ukończenia kursu przygotowawczego na rejs żaglowcem, który wręczy kapitan żaglowca.
Zawisza Czarny to flagowy żaglowiec Zwiazku Harcertwa Polskiego i jednocześnie największy żaglowiec skautowy na świecie. Przez ponad 50 lat swojej służby na morzach i oceanach dorobił się grupy wiernych sympatyków i fascynatów.
Dane techniczne:
Typ: szkuner sztakslowy
Załoga: 46 osób
Tonaż: 164 BRT
Pow. żagli: 625m2
Zanurzenie: 4,5m
Dł. kadłuba: 36,1m
Dł. max: 42,7m
Armator: CWM ZHP
Budowniczy: Stocznia Gdańska
Materiał: stal
Silnik: MAK DKW MU-423/390 KM
Dzień Otwarty na żaglowcu Zawisza Czarny, sobota, 9 lipca, godz. 11-16, Gdynia, Basen Prezydenta, wstęp wolny.
rel (Centrum Wychowania Morskiego ZHP)

Poprawiony: czwartek, 07 lipca 2016 07:20
 

W USTCE POJAWI SIĘ WYGASZACZ FAL

Email Drukuj PDF

wygaszacz fal ustkaFot. Zarząd Portu Morskiego Ustka

Ustka to jeden z najbardziej niebezpiecznych portów na środkowych wybrzeżu. W przypadku sztormowej pogody, przy wiatrach z północy i wschodu, falowanie w porcie dochodzi do 1 metra wysokości. Przy takich warunkach cumowanie przy nabrzeżach jest bardzo niebezpieczne. Armatorzy jednostek zmuszeni są do ich przestawiania w bezpieczne miejsca, których w porcie jest bardzo mało.

Przykładowo, w czasie sztormu o sile wiatru 6-7 stopni w skali Beauforta z kierunków północnych Zarząd Portu Morskiego wyłącza z cumowania pas ponad 600 metrów nabrzeży po wschodniej stronie portu morskiego. To jedna trzecia wszystkich nabrzeży zarządzanych przez ZPMU.

Średnia fala, która wschodzi do usteckiego portu ma ponad 2,5 metra wysokości i przechodzi przez główki z częstotliwością 8 sekund. Najwyższe fale odnotowane przy głowicach usteckiego falochronu miały ponad 5,1 metra wysokości. Tak wysokie i częste fale są zagrożeniem dla jednostek wchodzących do portu. Dodatkowo niekorzystny jest przybrzeżny prąd morski, który może osiągać prędkość nawet 4 węzłów. Prąd działa prostopadle do kursu wchodzących i wychodzących statków, co dodatkowo zwiększa zagrożenie ruchu morskiego.

Dlatego, aby ograniczyć falowanie w porcie i poprawić bezpieczeństwo cumujących w nim jednostek Zarząd Portu Morskiego w Ustce zlecił przygotowanie koncepcji wygaszacza fal.

System wygaszania fal powstanie w tak zwanym awanporcie. Będą to dodatkowe, wewnętrzne falochrony zbudowane ze specjalnych bloków i systemów wygaszających falowanie. Wykonanie wskazanych elementów spowoduje powstanie dodatkowego kanału wewnątrz awanportu o szerokości ok. 37÷39 m. Powyższa koncepcja przygotowana została w dwóch wariantach dla falochronu czołowego i dwóch wariantach dla falochronu bocznego. Różnice zakładają inne materiały i formy wykonania falochronów.

Obecnie przygotowana jest już koncepcja projektowa a Zarząd Portu Morskiego w Ustce przygotowuje dokumentację techniczną. Inwestycja finansowana ma być ze środków Unii Europejskiej przeznaczonych na rozwój rybołówstwa. Wstępnie koszty wybudowania wygaszacza fal szacowane są na 10-12 mln zł. Prace budowlane powinny rozpocząć się w 2017 roku i zakończyć w roku 2019.
Tawerna Skipperów.pl

Poprawiony: wtorek, 05 lipca 2016 18:02