"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna

Czoo ok



FINAŁ 24. FLISU ODRZAŃSKIEGO W SZCZECINIE

Email Drukuj PDF

lissssssss

Zdjęcie z poprzednich edycji imprezy, fot. polskaniezwykla.pl

Skromniejszy niż zwykle Flis Odrzański - z dwoma galarami zamiast tradycyjnej tratwy - przypłynął w sobotę do Szczecina. Przebywając blisko 500-kilometrową trasę flisacy co roku przypominają, jak wielkie znaczenie ma rzeka.
Flisacy, z towarzyszeniem łodzi i motorówek, przepłynęli blisko 500 kilometrów, zatrzymując się po drodze w nadodrzańskich miejscowościach, w których - jak podkreślali - byli przyjmowani bardzo ciepło.
Tegorocznemu flisowi nadano imię Elżbiety Marszałek, inicjatorki ekspedycji. "Teraz doceniamy to, co zrobiła dla rzeki, ile powstało nowych marin, ile przystani w wioskach" - wskazał retman flisacki Mieczysław Łabęcki.
Sama patronka, witając uczestników flisu powiedziała, że jest otoczona "wspaniałymi przyjaciółmi, na których można polegać, i którzy wspólnie tworzą to dzieło". "Jesteśmy jedną wielką rodziną na Odrze. W ciągu tygodnia - gdy zapadła decyzja, że flisacy chcą płynąć - załatwiliśmy tak wielką imprezę, która może się udać tylko wtedy, kiedy ma się prawdziwych przyjaciół" - podkreśliła Elżbieta Marszałek.
Wspominając pierwsze flisy mówiła, że nie było wówczas takiego, jak dziś, zainteresowania rzeką. "Nie było nawet dróg, nawet ścieżek, przybijaliśmy do tzw. trawki, bo nie było gdzie. To wszystko się zmieniało i zaczęło ożywać. Ludzie zrozumieli, że mieszkają nad rzeką i może być ona ich przyjacielem" - zaznaczyła.
Dwa płaskodenne galary, zgodnie z tradycją, według której jednostki takie były wykorzystywane do jednorazowego transportu towarów, a następnie sprzedawane na drewno, zostaną rozebrane.
Flisacy zapowiadają, że w przyszłym roku ekspedycja odbędzie się już tradycyjnie, z tratwą.

Poprawiony: niedziela, 12 lipca 2020 16:18
 

100 LAT PRASY MORSKIEJ

Email Drukuj PDF

k1---k3

Pismo o często zmieniającej się formule wydawniczej, częstotliwości ukazywania się i zmianie formatu należało, podobnie jak "Żeglarz Polski" do Józefa Klejnot-Turskiego. To skromna gazeta ukazująca się na wybrzeżu trzykrotnie w ciągu tygodnia w pierwszym roku istnienia, przechodziła podobnie burzliwe koleje losu aby od roku 1927 stać się dziennikiem pod zmienionym tytułem, ukazywała się w latach 1926-32, a jego geneza wynika wprost z ukazującego się już od kilku lat pisma "Żeglarz Polski". Redakcja obu tytułów skupiona była w tych samych rękach, a niektóre materiały publikowane na łamach obydwu pism były bardzo podobne. "Kurjer" miał liczne mutacje; ukazywał się w jednocześnie w czterech wydaniach jako tygodnik (wydanie A), dwutygodnik (wydanie B) i miesięcznik (wydanie D), co -obok niekompletności istniejących zbiorów- bardzo utrudnia ich dzisiejszą analizę
Wzorem dla "Kurjera" były pisma o charakterze żeglugowym wydawane w dwóch największych portach brytyjskich: Londynie i Liverpoolu, które miały swoich stałych odbiorców w postaci przedstawicieli firm żeglugowych, przedstawicieli handlowych, a także administracji morskiej. Specyfiką polską było, że dwa położone obok siebie porty - Gdańsk i Gdynia, należały do dwóch państw i posługiwano się w nich różnymi językami, co w praktyce uniemożliwiało wydawanie gazety dla obu tych organizmów, na co skarżył się Klejnot-Turski, redaktor naczelny i wydawca "Żeglarza Polskiego" na łamach swego pisma. Mimo sześciokrotnego wzrostu obrotów w obu portach nie udało się stworzyć wspólnej gazety, co skłoniło zarazem wydawcę do podzielenia treści zawartej w "Żeglarzu" na dwa tytuły, lepiej sprofilowane i dzięki temu skuteczniej zaspokajające potrzeby czytelników. "Kurjer Morski" był rozprowadzany w agendach portu gdyńskiego, ale z czasem trafił także do Gdańska, gdzie napotykał problemy z kolportażem.

Poprawiony: piątek, 10 lipca 2020 16:59 Więcej…
 

90-LECIE PODNIESIENIA POLSKIEJ BANDERY NA DARZE POMORZA

Email Drukuj PDF

Nowa bandera, bilet za 1 zł i koncert najpiękniejszych szant- zapraszamy na obchody 90-lecia podniesienia polskiej bandery na "Darze Pomorza"!13 lipca gdyński oddział NMM statek-muzeum "Dar Pomorza" będzie świętował 90-lecie służby pod polską banderą. Z tej okazji muzeum przygotowało atrakcje dla wszystkich, którzy odwiedzą Białą Fregatę zarówno w dzień uroczystości, jak i w jubileuszowy weekend!

dar pomorza bandera 1930-iluminacja dar pomorza 1

13 lipca 1930 roku - przekazanie "Daru Pomorza" Szkole Morskiej w Gdyni.

W dniach 11-13 lipca na "Darze Pomorza" odbywać się będą obchody upamiętniające wydarzenia, które miały miejsce w gdyńskim porcie 13 lipca 1930 r. Tego dnia na żaglowcu pierwszy raz podniesiona została polską bandera, a statek przeszedł na służbę Państwowej Szkoły Morskiej.
- Ważnym punktem trzydniowych obchodów będzie uroczystość poświęcenia i podniesienia nowej bandery, która odbędzie się 13 lipca o godzinie 10:00. - mówi Marcin Pawelski z "Daru Pomorza" - Tego dnia nasi goście będą mogli zwiedzać "Dar Pomorza" za symboliczną złotówkę!
Wieczorem, w godzinach 20:00-21:00 zapraszamy na występ Męskiego Chóru Szantowego "Zawisza Czarny", koncertującego z rufy statku-muzeum. Ceremonię oraz koncert będzie można zobaczyć z Nabrzeża Pomorskiego.
W ramach rocznicy, przez wszystkie dni uroczystości, będzie można podziwiać statek w pełnej gali banderowej, a każdego ranka o godzinie 8:00 następować będzie poranne podnoszenie bandery. Zwiedzając statek będzie można poznać ciekawostki dotyczące zebranych eksponatów, związanych z tamtymi wydarzeniami, oraz obejrzeć wystawę przedstawiającą historię zakupu żaglowca przez Polskę. Goście "Daru Pomorza" dostaną też jako upominek - gazetę "Jednodniówkę", przybliżającą atmosferę wydarzeń z 13 lipca 1930 r. i zawierającą opis prezentowanych na wystawie eksponatów.
Każdego dnia, po zapadnięciu zmroku będzie można podziwiać "Dar Pomorza" w niezwykłej iluminacji!
Harmonogram imprezy:
11.07, sobota:
7:55 - uroczyste podniesienie bandery na Darze Pomorza,
10:00-18:00 - godziny otwarcia dla zwiedzających,
12.07, niedziela:
7:55 - uroczyste podniesienie bandery na Darze Pomorza,
10:00-18:00 - godziny otwarcia dla zwiedzających,
13.07, poniedziałek:
7:55 - uroczyste podniesienie bandery na Darze Pomorza,
10:00 - uroczystość poświęcenia i podniesienia bandery na DP (impreza na zaproszenie),
10:00-18:00 - godziny otwarcia dla zwiedzających, bilet wstępu za 1 zł,
20:00 - 21:00 - koncert Męskiego Chóru Szantowego "Zawisza Czarny".

Informacja prasowa

Poprawiony: czwartek, 09 lipca 2020 14:59
 

ZWIEDZANIE LATARNI MORSKICH

Email Drukuj PDF

latarki

fot. umgdy.gov.pl
Uprzejmie informujemy miłośników i pasjonatów latarni morskich, iż w związku z wdrożeniem odpowiednich zasad sanitarnych, Towarzystwo Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego - jako organizator ruchu turystycznego, w uzgodnieniu z Urzędem Morskim w Gdyni udostępniło do zwiedzania latarnie morskie ROZEWIE, STILO i KRYNICA MORSKA.
Latarnia w HELU, z uwagi na fakt, iż w chwili obecnej nie udało skompletować się zespołu osób do obsługi zwiedzających, zostanie udostępniona w późniejszym terminie. Osoby chętne do obsługi mogą zgłaszać się do sekretariatu Towarzystwa Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego w godz. 8.00-16.00.

Więcej informacji znajdą Państwo na stronie:http://www.tpnmm.pl/

Poprawiony: wtorek, 07 lipca 2020 12:09
 

MIELNO: ODKŁAMUJEMY BAŁTYK!

Email Drukuj PDF

 odk  amujemyba  tyk

fot. UM Mielno
Kolejny rok z rzędu spotykamy się z taką samą sytuacją. Uważamy, że trzeba zareagować - mówi Olga Roszak-Pezała, burmistrz Mielna. O co chodzi? Władze Mielna twierdzą, że corocznie tuż przed wakacjami, kiedy duża część Polaków dokonuje wyboru lokalizacji na urlop, w przestrzeni medialnej pojawiają się informacje straszące przed Bałtykiem.

Z mieleńskiego magistratu słyszymy, iż niektórzy autorzy tworzą groźną narrację wskazującą na bardzo duże zagrożenia czyhające na ludzi w morzu. - Każdego roku dowiadujemy się z mediów, że Morze Bałtyckie pełne jest sinic i różnych bakterii. W artykułach nierzadko pojawiają się pewne manipulacje mające za zadanie wykształtowanie w opinii publicznej przeświadczenia, iż Bałtyk nie nadaje się do kąpieli. Otóż jest to oczywiście nieprawda, ponieważ stan wody jest stale monitorowany przez uprawnione instytucje i nie ma możliwości, aby w wakacje otwarte były kąpieliska, na których istnieje nawet podejrzenie występowania zagrożeń dla turystów.
Ponadto należy powiedzieć wprost, że problem sinic jest praktycznie niespotykany w takim miejscu jak Gmina Mielno, dzięki dostępowi do otwartego akwenu morskiego, w którym zachodzi bardzo szybka wymiana wody. Jakby tego było mało, to zdecydowana większość polskiego wybrzeża jest również w ten sposób ulokowana, dlatego ciężko zrozumieć, co kieruje autorami przy silnym uogólnianiu zjawiska występującego tylko w określonych miejscach i w określonych warunkach.
Dodatkowo ostatnio zaczęły się pojawiać w pewnych mediach nowe zarzuty wobec Bałtyku. Tym razem autorzy dopatrują się w wodzie przecinkowców, nazywając je "mięsożernymi bakteriami". Problem jednak jest w tym, że ich środowiskiem są tropikalne akweny, a nie relatywnie chłodne Morze Bałtyckie. Nie udało nam się też dotrzeć do żadnych badań potwierdzających obecność tych bakterii na polskich wybrzeżu ani tym bardziej analiz przestrzegających przed możliwością pojawienia się tego zagrożenia - dodaje Olga Roszak-Pezała.
Mielno wystąpiło już do Powiatowego Inspektora Sanitarnego o potwierdzenie swojej opinii co do nieuzasadnionego straszenia turystów. Nadmorska gmina chce w akcję "odkłamywania Bałtyku" zaprosić też inne turystyczne gminy.

Morze to nasze wspólne dobro, z którego Polacy powinni mieć możliwość korzystać. Medialne doniesienia, często oderwane od rzeczywistości, mogą wpływać na zmniejszenie ruchu nad polskim Bałtykiem i pośrednio lub bezpośrednio wypychać turystów poza granice Polski. Osłabianie krajowej turystyki nie służy nikomu, ponieważ konsekwencje takich działań odczuwalne będą dla całej gospodarki, a więc i przez każdego Polaka. Będziemy zatem apelować do innych nadmorskich gmin, byśmy wspólnie "odkłamywali Bałtyk" .zaznacza Burmistrz Mielna.

źródło:Gospodarkamorska.pl

Poprawiony: poniedziałek, 06 lipca 2020 15:29
 

DZIEŃ MARYNARZA RZECZNEGO

Email Drukuj PDF

marrzecz

fot. www.zegluga-rzeczna.pl
3 lipca, na pamiątkę zwycięstwa polskiej flotylli rzecznej nad bolszewikami pod Horodyszczem w 1919 roku, obchodzimy Dzień Marynarza Rzecznego. Dzisiaj po naszych rzekach nie pływają już wojskowe flotylle, a wyspecjalizowane jednostki do przewozu towarów, wykorzystywane w turystyce czy specjalistyczny sprzęt do robót hydrotechnicznych, których bezpieczną przeprawę gwarantuje wykwalifikowana załoga marynarzy rzecznych. Codzienna służba załóg floty śródlądowej pozwala na utrzymanie szlaków wodnych w dobrym stanie i zapewnienie sprawnej przeprawy zarówno mniejszym jednostkom, jak łodzie i żaglówki, jak i większym - barkom i promom.

Więcej: https://www.gospodarkamorska.pl/dzien-marynarza-rzecznego-51295

Poprawiony: sobota, 04 lipca 2020 17:45
 

NASZA KLUBOWA BIBLIOTECZKA

Email Drukuj PDF

Waldemar Danielewicz-"Polskie holowniki morskie 1920-2015". Zdobiona przykuwającą wzrok okładką monografia, której Autor, marynista pasjonat, wyborny znawca tematyki szeroko pojętej floty pomocniczej, taboru żeglugi przybrzeżnej oraz jednostek operujących na wodach śródlądzia prezentuje sylwetki ponad trzystu "małych mocarzy" - armadę portowych "koni roboczych", jak określa tę specyficzną grupę statków, bez której żaden terminal morski nie byłby w stanie efektywnie funkcjonować.

danielewicz-holowniki m-720x1024

Ujęta w formę albumu publikacja zawiera merytoryczne wprowadzenie, kilkaset starannie dobranych, w większości historycznej wymowy fotografii i klarowny podział. W części pierwszej zobrazowano sylwetki 74 jednostek, które aktualnie eksploatowane są w portach i przystaniach naszego wybrzeża (tu, obok dostrzeganej nowoczesności uwagę przykuwa zbudowany w 1906 roku, służący wciąż rybakom władysławowskiego Szkunera holownik "Franuś"). W drugiej zaś sięga się do czasów odległych. Dni odzyskania niepodległości, dat kiedy zapadały decyzje zakupu "Castora" i "Polluxa", budowy portu wojennego w Pucku i handlowego w Gdyni oraz lat pookupacyjnego mroku. Okresu, kiedy wyciągano z dna zatopione przez najeźdźców wraki, które po odbudowie stawały się istotnym elementem tworzonej od podstaw infrastruktury. Noszącej biało-czerwoną banderę flotylli, której już nie ma.
Fragment recenzji autorstwa Ryszarda Leszczyńskiego

Poprawiony: piątek, 03 lipca 2020 16:42
 

HISTORIA LIGI OBIEKTYWEM ZAPISANA

Email Drukuj PDF

lmm5

Obchody Święta Morza w Stryju.
Rozdanie nagród na przystani Ligi Morskiej i Kolonialnej. Widoczni m.in.: starosta stryjski Stanisław Harmata , dyrektor Ubezpieczalni Społecznej Kazimierz Horski (z lewej, w jasnych spodniach), prezydent m. Stryja Bolesław Keim .

Poprawiony: czwartek, 02 lipca 2020 15:45
 

WARSZAWA: OD SOBOTY PROMY TURYSTYCZNE ZNÓW BĘDĄ PŁYWAĆ PO WIŚLE

Email Drukuj PDF

prom

fot. dziendobrywarszawo.pl
Promy Warszawskich Linii Turystycznych od soboty znów będą pływać po Wiśle. W wakacje kursy będą się odbywać codziennie, a we wrześniu w weekendy - przekazał w czwartek stołeczny magistrat. Przeprawy promami są bezpłatne.
"Przeprawy promowe Warszawskich Linii Turystycznych od lat cieszą się dużą popularnością wśród mieszkańców Warszawy i turystów. Tradycyjnie wypływały na Wisłę na początku maja, jednak w związku z epidemią koronawirusa ich start został wstrzymany" - wyjaśnił ratusz, dlatego w tym roku dopiero od lipca będzie można korzystać z tej atrakcji.
Od soboty będą pływać promy: Słonka (pomiędzy Cyplem Czerniakowskim a Saską Kępą i zabierze na pokład 25 osób), Pliszka (wzdłuż mostu Poniatowskiego do Stadionu PGE Narodowego i zabierze na pokład 25 osób, Wilga (pomiędzy Podzamczem-Fontannami a ZOO i zabierze na pokład 50 osób).
W lipcu i sierpniu promy będą pływały codziennie, a we wrześniu w weekendy. Na prom będzie można zabrać rower. Przeprawy Słonką, Pliszką i Wilgą są bezpłatne. (PAP)

Poprawiony: czwartek, 02 lipca 2020 15:13
 

OGROMNA KOTWICA Z ORP "BAŁTYK" W MUZEUM MARYNARKI WOJENNEJ

Email Drukuj PDF

kotwica-baltyk2

28 czerwca br. Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni oficjalnie przyjęło najnowszy eksponat- ważącą 6,5 tony ogromną kotwicę, liczącą sobie ponad 120 lat, a pochodzącą z dawnego francuskiego krążownika pancernopokładowego "D'Entrecasteaux". Okręt ten zwodowany w roku 1896 roku (stępka w 1894 r.), wszedł do służby w Marynarce Wojennej Francji w roku 1899 i pełnił ją na Dalekim Wschodzie. Podczas I wojny światowej operował na Morzu Śródziemnym. W roku 1922 został rozbrojony, pozbawiony napędu i wycofany z czynnej służby. Wykorzystywano go jako hulk. W roku 1927 zakupiła go polska Marynarka Wojenna i po zacumowaniu w porcie wojennym na Oksywiu zaczęła wykorzystywać, już jako ORP "Bałtyk" do celów szkoleniowych i promocji oficerskich absolwentów Szkoły Podchorążych MW, pełnił także funkcje reprezentacyjne jako okręt flagowy dowódcy floty. Po wybuchu II wojny światowej przejęli go Niemcy, w roku 1942 trafił na złom.

Ten typ kotwicy stanowi najstarszą znaną nam konstrukcję, nazywana jest Kotwicą Admiralicji - z powodu obowiązkowego wprowadzenia jej na wyposażenie okrętów wojennych Brytyjskiej MW, decyzją Admiralicji Brytyjskiej z roku 1850.
Prawdopodobnie okręt dysponował czterema takimi kotwicami. Jedna stoi dzisiaj (od 1957 r.) w Porcie Czerniakowskim w Warszawie, druga ustawiona jest przed budynkiem Wydziału Nawigacyjnego Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, trzecia właśnie trafiła do Muzeum Marynarki Wojennej, a losy czwartej nie są znane.
Ta trzecia miała przez wiele lat swoje miejsce przy dawnym gdyńskim Domu Zdrojowym, wykorzystywanym przez MW, przekazanym we władanie marynarskim związkom zawodowym w roku 1947, znanym od tego czasu jako Dom Marynarza, od roku 1951 stanowiący własność Polskich Linii Oceanicznych, obecnie podzielonym na część hotelową i część wykorzystywaną na siedzibę tego armatora.

I właśnie stamtąd trafiła do Muzeum Marynarki Wojennej, przekazana 28 czerwca br. w dniu obchodów Święta Marynarki Wojennej, przypadającego tradycyjnie na ostatnią niedzielę czerwca. Przekazania dokonała prezes PLO Dorota Arciszewska-Mielewczyk. Podczas uroczystości obecni byli także wiceadmirał Krzysztof Jaworski, dowódca Centrum Operacji Morskich - Dowódca Komponentu Morskiego, Benedykt Wietrzykowski, prezes Stowarzyszenia Gdynian Wysiedlonych. Kotwicę przyjmował dyrektor Muzeum MW Tomasz Miegoń, a krótko jej historię i historię okrętu przedstawił z-ca dyrektora Aleksander Gosk. Jak też zaznaczył wkrótce do kompletu zostanie dołączone 6 ton łańcucha - trwają poszukiwania odpowiedniej wielkości szakli, zdolnej do połączenia kotwicy z łańcuchem.
Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski
Oficyna morska.pl

Hulk- wycofany z normalnej eksploatacji okręt lub statek, służący do celów pomocniczych w porcie

Szakla (szekla, szekiel, szakiel)- metalowa klamra w kształcie litery "U" , tworząca zamknięty obwód, otwierany i zamykany za pomocą śruby lub sprężynowej zapadki, służąca do łączenia elementów takielunku, np. liny z żaglem oraz szybkiego i czasowego łączenia lin zakończonych okiem, łańcuchów i ich kombinacji.

Z.S.

Poprawiony: środa, 01 lipca 2020 17:38