"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna

Czoo ok



POLSKI JACHT WPŁYNĄŁ NA MIELIZNĘ U WYBRZEŻY SZWECJI

Email Drukuj PDF

zjawa 595 314

W poniedziałek, 5 grudnia jacht Zjawa IV wpłynął na mieliznę u wybrzeży Szwecji. Całą załogę udało się uratować, ale wciąż nieznane są losy jachtu - informują zagraniczne i ogólnopolskie media.
Informacja o problemach polskiego jachtu pojawiła się także na oficjalnym fan page'u Zjawy IV.
"Około godziny 14 Zjawa weszła na mieliznę koło półwyspu Falsterbo. Cała załoga jest bezpieczna, nikomu nic się nie stało. Wszyscy zostali ściągnięci z jachtu przez SAR. Aktualnie jacht nadzorowany jest przez jednostkę Coast Guard-u. Podjęliśmy pierwsze działania, by ściągnąć jacht z mielizny, jednak jakakolwiek akcja może być rozpoczęta dopiero rano. Wtedy też będziemy w stanie podać więcej informacji" [red. pisownia oryginalna].
Jak czytamy w komunikacie Fundacji Harcerstwa Centrum Wychowania Morskiego ZHP, dzisiaj rano rozpoczęto operację wypompowania paliwa z jachtu. Na miejscu został kapitan i dwóch członków załogi, którzy będą uczestniczyli w ewentualnym holowaniu jachtu do Malmo - w tej chwili prowadzone są uzgodnienia z firmami, które gotowe są podjąć się ściągnięcia jachtu z mielizny. Pozostała część załogi powróci dziś promem do Świnoujścia.
Przyczyny zdarzenia wyjaśni szwedzki Coast Guard i Policja. O wypadku powiadomiono też organy administracji morskiej w Polsce.
To nie pierwszy raz, kiedy Zjawa IV ma kłopoty. W czerwcu ubiegłego roku załoga składająca się z 12-stu kobiet wyruszyła w OnkoRejs z Polski do Szwecji (ich celem było pokonanie własnych słabości i przełamanie stereotypów na temat choroby, jaka ich dotknęła - nowotworu). Jacht w czasie rejsu zaczął jednak nabierać wody i konieczna była ewakuacja załogi. Nikomu nic się nie stało, a jacht odholowano do Władysławowa.
Jacht Zjawa powstał w 1949 roku w Szwecji. Początkowo jako kuter ratowniczy pod nazwą Szkwał pełnił służbę w Świnoujściu. Po zakończeniu służby w oddziale Polskiego Ratownictwa Okrętowego został przekazany ówczesnemu Centrum Wychowania Morskiego i Wodnego ZHP. Po przebudowie powstał kecz bermudzki o nazwie Zjawa IV - następca wcześniejszych trzech Zjaw Władysława Wagnera, którymi w latach 1932-1939 opłynął, jako pierwszy Polak, kulę ziemską.

Poprawiony: wtorek, 06 grudnia 2016 20:06 Więcej…
 

DAR MŁODZIEŻY W KLIMACIE XIX WIEKU

Email Drukuj PDF

dar mlodziezy229 173 250-

Zdjęcie Daru Młodzieży wykonane techniką mokrego kolodionu

Akademia Morska i Gdyńskie Centrum Filmowe zapraszają na unikatową wystawę połączoną z warsztatami fotograficznymi - efekt rejsu na Darze Młodzieży, podczas którego autor wystawy, Andrzej Górski wykonał serię fotogramów obrazujących życie na żaglowcu, stosując archaiczną, XIX-wieczną technikę tzw. "mokrego kolodionu".
Technika "mokrej płyty" dominowała w fotografii drugiej połowy XIX wieku. Gotowe czarno-białe fotogramy zachowują niepowtarzalną plastykę i urok artystycznych grafik - na wystawę złożyło się kilkanaście najlepszych. Wystawa połączona zostanie z warsztatami fotograficznymi, ukazującymi, w multimedialnej prezentacji, tajniki XIX-wiecznej fotografii, z pokazem fotografowania i utrwalania zarejestrowanych obrazów.
Praca fotografa na Darze Młodzieży, operowanie 100-letnim, ciężkim aparatem w warunkach niestabilnego pokładu, fotografowanie nawet z masztów, dało niezwykły efekt. Przeniosło Dar Młodzieży w świat wielkich żaglowców XIX wieku.
Andrzej Górski - instruktor fotografii MDK w Białymstoku, członek ZPAF, od 6 lat zajmuje się historycznymi technikami fotograficznymi. W 2012, dzięki stypendium MKiDzN, zrealizował projekt o Powstaniu Styczniowym, zdjęcia były publikowane w National Geographic Polska.
Wystawa zrealizowana pod patronatem JM Rektora Akademii Morskiej w Gdyni, we współpracy z Gdyńskim Centrum Filmowym - wernisaż oraz warsztaty fotograficzne - czwartek 15 grudnia, godz. 18.00 - galeria GCF (parter), Gdynia, Plac Grunwaldzki 2 - wstęp wolny.

Poprawiony: poniedziałek, 05 grudnia 2016 20:47
 

LODOŁAMACZE GOTOWE, BY CHRONIĆ WIŚLANY ZBIORNIK WŁOCŁAWSKI

Email Drukuj PDF

lodolamacze56a690db2531f osize1088x550optwq71h299e5d

Sześć lodołamaczy: "Gepard", "Lew", "Jaguar", "Niedźwiedź", "Bawół" i "Mors", będzie zabezpieczało tej zimy wiślany Zbiornik Włocławski - największy sztuczny akwen w Polsce. Wyruszą one do akcji, gdy rzekę pokryje lód utrudniający spływanie wody z górnego jej biegu.
Należące do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) w Warszawie jednostki stacjonują przy tamie we Włocławku (kujawsko-pomorskie) i pozostaną tam w gotowości do 15 marca 2017 r. W razie potrzeby, wyruszą do pracy po 24 godzinach od wezwania, przez cały sezon zimowy - poinformowała PAP rzeczniczka warszawskiego RZGW Urszula Tomoń.
Zbiornik Włocławski, który w ramach działań przeciwpowodziowych zabezpieczać będą lodołamacze, rozciąga się na Wiśle od Płocka (mazowieckie) do Włocławka. Akwen ten ma długość 58 km i szerokość od 1,2 do 2 km. Powstał z końcem lat 60. XX wieku, w związku z budową zapory i elektrowni we Włocławku.
Cztery lodołamacze pracują zazwyczaj na Zbiorniku Włocławskim płynąc w górę rzeki, w kierunku Płocka, a dwie pozostałe jednostki zabezpieczają bezpośrednio zaporę we Włocławku, ułatwiając spławianie przez tamę napływającej kry lodowej. W ramach działań przeciwpowodziowych, w miejscowości Popłacin pod Płockiem (mazowieckie) zainstalowano tzw. przegrodę przeciwśryżową, która ma zatrzymywać spływający Wisłą w kierunku Zbiornika Włocławskiego śryż lodowy.

Poprawiony: poniedziałek, 05 grudnia 2016 08:55 Więcej…
 

BARBARA CZY MIKOŁAJ - KOMPROMIS ?

Email Drukuj PDF

OPUBLIKOWANE 4 GRUDNIA 2016 R. NA PORTALU "ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA WCZORAJ, DZIŚ, JUTRO"

dzien marynarza 1

Poprawiony: niedziela, 04 grudnia 2016 16:18
 

BARBARA CZY MIKOŁAJ - PÓŁ ŻARTEM, PÓŁ SERIO

Email Drukuj PDF

kotwicasw-barbara-kotwicaz17926490q-kotwicamikoaj bp

OPUBLIKOWANE W ROKU 2008 NA PORTALU "ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA WCZORAJ, DZIŚ, JUTRO"

Już dawno miałem wątpliwości co do opieki nad żeglarzami przez św. Barbarę.

O ile dobrze pamiętam w szkole jeszcze mnie uczono że patronem marynarzy śródlądowych jest św. Mikołaj. Dopiero gdzieś z nastaniem epoki wczesnego styropianu pojawiła się nad rzecznym horyzontem św. Barbara. Później w ogóle przestało się mówić o naszych patronach co zaowocowało niepowodzeniami w marynarskiej branży. Ostatnio jednak coraz więcej głosów opowiada się za opatrznością albo św. Barbary , albo św. Mikołaja .Co do wartości opieki Barbary mam dziś wątpliwości patrząc na ostatnie wydarzenia w górnictwie. Aby udowodnić moją rację posłużę się legendą o patronie marynarzy.

Nie każdy wie, że już od chwili urodzenia było mu przeznaczone zostać świętym, że jego przyjście na świat było rezultatem długich modłów jego rodziców. Od najwcześniejszego dzieciństwa Mikołaj okazywał niezwykłą pobożność, jako niemowlę w środy i piątki zachowywał post ssąc pierś matki tylko raz dziennie, i to po zachodzie słońca.

Kiedy podrósł, rodzice zabrali go do Ziemi Świętej, płynęli statkiem i podczas podróży statek wpadł w sztorm. Młody Mikołaj swoimi modłami uciszył morze.

W drodze powrotnej statek zawinął do portu Myra, gdzie niedawno zmarł sędziwy biskup. Miejscowi księża mieli widzenie i otrzymali niebiańskie przykazanie, by ich nowym biskupem został ten , kto następnego dnia rano pierwszy wejdzie do kościoła. Właśnie nasz bohater okazał się tym wybrańcem. Od tej pory , jako biskup miasta Myra, prowadził wzorowe, cnotliwe życie i zajmował się duszpasterstwem. Kiedy Myrę nawiedziła klęska głodu i statki dowoziły zboże z odległych krain, jeden z tych statków wpadł w sam środek sztormu i żeglarze zwątpili czy jeszcze kiedykolwiek ujrzą ląd. Wydawało się , że już wszystko jest stracone , ale jeden z marynarzy , który przedtem był w Myrze i słyszał o świętobliwości tamtejszego biskupa , wezwał imienia Mikołaja, błagając o pomoc. Za jego przykładem poszli inni i nagle ujrzeli, że w śród nich znalazł się obcy pomagający obsługiwać żagiel i wiosło sterowe. Tajemniczy przybysz zniknął , kiedy niebezpieczeństwo minęło. Marynarze nieco oszołomieni tym wszystkim, co widzieli , dotarli do Myry, gdzie gromadą udali się do kościoła, by Bogu podziękować za ocalenie. W biskupie odprawiającym mszę ze zdumieniem rozpoznali owego tajemniczego nieznajomego, który w cudowny sposób ocalił ich od śmierci. Ale dobre uczynki biskupa były nie tylko morskiej natury .

Poprawiony: niedziela, 04 grudnia 2016 11:54 Więcej…
 

ŻEGLUGA ŚRÓDLĄDOWA. KOMITET STERUJĄCY ZAINAUGUROWAŁ DZIAŁALNOŚĆ

Email Drukuj PDF

posiedzenie komitetu1 m-posiedzenie komitetu2 m

Jerzy Materna, sekretarz stanu w ministerstwie gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, przewodniczył pierwszemu posiedzeniu Komitetu Sterującego do spraw Inwestycji na Śródlądowych Drogach Wodnych.
- Cieszę się, że realizując plany resortu możemy współpracować z przedstawicielami różnych środowisk zainteresowanych rozwojem żeglugi śródlądowej - powiedział Jerzy Materna.
Wiceminister podkreślił, że ważnym krokiem realizacji celów będzie przyjęcie przez Polskę Porozumienia AGN. Dokument obecnie procedowany jest w Sejmie, a jego ratyfikację planuje się do końca bieżącego roku.

Członkowie spotkania

W spotkaniu wzięli udział członkowie Komitetu oraz grupy roboczej.
W skład Komitetu wchodzą: wiceministrowie środowiska, rozwoju, energii oraz infrastruktury i budownictwa, przedstawiciele zarządów województw nadodrzańskich i nadwiślańskich, prezesi zarządów portów morskich, szefowie firm sektora transportowego i logistycznego, członkowie zarządów największych firm energetycznych, przedstawiciel sektora pozarządowego.
Grupa robocza i regulamin

Podczas spotkania przyjęto regulamin oraz powołano grupę roboczą Komitetu Sterującego do spraw Inwestycji na Śródlądowych Drogach Wodnych.
Uczestnicy spotkania zapoznali się z działaniami resortu związanymi z przywróceniem żeglowności na śródlądowych drogach wodnych. Poznali także wyniki inwentaryzacji części składowych śródlądowych dróg wodnych.
Spotkanie grupy roboczej Komitetu Sterującego do spraw Inwestycji na Śródlądowych Drogach Wodnych planowane jest w styczniu przyszłego roku.
Biuro Prasowe MGMiŻŚ

Poprawiony: piątek, 02 grudnia 2016 08:13
 

BARBARA CZY MIKOŁAJ ?

Email Drukuj PDF

barbara1204-barbara 1-barbara obrazek

Niewiele wiadomo o tej świętej, ponieważ jej akta zaginęły. Urodziła się prawdopodobnie w III wieku na terenach dzisiejszej Turcji jako córka majętnego i wpływowego człowieka. O rękę Barbary ubiegało się wielu młodzieńców. Posiadała nie tylko bogaty posag, ale i była osobą o niebanalnej urodzie i wielkiej wiedzy. Barbara w tajemnicy przed światem zewnętrznym stała się chrześcijanką.
Jej ojciec w obawie przed zalotnikami lub tym, by cesarz nie dowiedział się o pogłębiającej się wierze chrześcijańskiej zamknął córkę w wieży, którą wcześniej sam wybudował. Sprowadził służbę i zadbał, by Barbara nie rozpaczała z powodu odizolowania.
Barbara miała wiele czasu na rozmyślania. Obserwując piękno przyrody doszła do wniosku, że tak cudowny świat nie może być dziełem pogańskich bożków. Przyjęła chrzest i przysięgła żyć w czystości.
Pewnego razu ojciec znalazł dla córki odpowiedniego kandydata na męża. Ta odmówiła za co jak się później okazało została srogo ukarana. Dla ojca odmowa była zniewagą, której nie był w stanie wybaczyć. Ponadto nie mógł już znieść rosnącej religijności Barbary. Głodził ją i katował. Zażądał nawet, by córka całkowicie zaprzestała praktyk religijnych grożąc jej śmiercią.
Ojciec pewnie obawiając się, że przez wiarę Barbary straci wysoką pozycję postawił córkę przez sądem. Najpierw skazano ją na tortury (biczowanie, przypalanie pochodnią). Pewnej nocy konającej w celi Barbarze objawił się Chrystus, który sprawił, że rany zagoiły się. Widząc to kobieta przebywająca z Barbarą w jednej celi nawróciła się.
Ostatecznie postanowiono, że Barbara zostanie ścięta. Wyrok miał wykonać jej ojciec jako odkupienie grzechów wobec bogów pogańskich. Legenda głosi, że kiedy zabił Barbarę to niebiosa rozstąpiły się, a zabójca został uśmiercony przez błyskawicę.
Barbara jest patronką osób umierających, górników, flisaków, marynarzy, rybaków cieśli, grabarzy, dzwonników, więźniów. Jest opiekunką twierdz i wież. Świętą Barbarę wzywa się jeśli chcemy uchronić się przez burzą. O świętej pamiętamy w dniu 4 grudnia.

mikolaj muzeumkat-mikolaj0

Mikołaj urodził się w Patras w Grecji ok. 270 r. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także uczuleniem na niedolę bliźnich. Po śmierci rodziców, swoim znacznym majątkiem, chętnie dzielił się z potrzebującymi. Tak np. ułatwił zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. O tym wydarzeniu wspomina Dante w swoim eposie. Wybrany na biskupa miasta Miry (obecnie Demre) podbił sobie serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale także troskliwością o ich potrzeby materialne. Cuda, które czynił, przysparzały mu większej jeszcze chwały. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców Miry na karę śmierci za jakieś wykroczenie, nieproporcjonalne do aż tak surowego wyroku, św. Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, by uprosić dla swoich wiernych ułaskawienie.
Kiedy indziej miał swoją modlitwą uratować rybaków w czasie gwałtownej burzy od niechybnego utonięcia. Dlatego odbiera cześć również jako patron marynarzy i rybaków. W czasie zarazy, jaka nawiedziła także jego strony, usługiwał zarażonym z narażeniem własnego życia. Podanie głosi, że św. Mikołaj wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że mu nie mogli wypłacić należności. Św. Grzegorz I Wielki w żywocie św. Mikołaja podaje, że w czasie prześladowania, jakie wybuchło za cesarza Dioklecjana i Maksymiliana (pocz. wieku IV) Święty został uwięziony. Uwolnił go dopiero edykt mediolański w roku 313. Święty Mikołaj uczestniczył także w pierwszym soborze powszechnym w Nicei (325), na którym potępione zostały przez biskupów błędy Ariusza.
Po długich latach błogosławionych rządów Święty odszedł po nagrodę do Pana 6 grudnia (stało się to między rokiem 345 a 352). Ciało Świętego zostało pochowane ze czcią w Mirze, gdzie przetrwało do roku 1087. Dnia 9 maja tegoż roku zostało przewiezione do miasta włoskiego Bari. Dnia 29 września 1089 roku uroczyście poświęcił jego grobowiec w bazylice wystawionej ku jego czci papież bł. Urban II.
Najstarsze ślady kultu św. Mikołaja napotykamy w wieku VI, kiedy to cesarz Justynian wystawił Świętemu w Konstantynopolu jedną z najwspanialszych bazylik. W Polsce kult św. Mikołaja był kiedyś bardzo popularny. Jeszcze dzisiaj pod jego wezwaniem jest aż 327 kościołów w naszej Ojczyźnie. Po św. Janie Chrzcicielu, a przed św. Piotrem i Pawłem najpopularniejszy jest św. Mikołaj. Do najokazalszych należą kościoły w Gdańsku i w Elblągu. Ołtarzy posiada Święty znacznie więcej, a figur i obrazów ponad tysiąc. Święty odbierał kult jako patron panien, marynarzy, rybaków, dzieci, więźniów i piekarzy. Zaliczany był do 14 Orędowników. Zanim jego miejsce zajął św. Antoni Padewski, św. Mikołaj był wzywany we wszystkich naglących potrzebach.

Postać Świętego, mimo braku wiadomości o jego życiu, jest jedną z najbardziej barwnych w hagiografii. Jest patronem Grecji, Rusi, Antwerpii, Berlina, Miry, Moskwy, Nowogrodu; bednarzy, cukierników, dzieci, flisaków, jeńców, kupców, marynarzy, młynarzy, notariuszy, panien, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, więźniów, żeglarzy.

Poprawiony: czwartek, 01 grudnia 2016 17:34
 

ZAPROSZENIE

Email Drukuj PDF

zaproszenie 01

Poprawiony: czwartek, 01 grudnia 2016 08:22
 

KRYNICA MORSKA - KONSULTACJE

Email Drukuj PDF

krynica morska spotkanie-prezydium m-krynica morska spotkanie -  mieszkancy m

Jesteśmy na etapie wyłaniania wykonawcy dokumentacji, studium wykonalności oraz raportu oddziaływania na środowisko- podkreślał Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej w Krynicy Morskiej podczas spotkania z mieszkańcami rozwiewając narosłe mity wokół budowy kanału i dementując nieprawdziwe informacje rozpowszechniane w mediach.
- Nie zapadły żadne decyzje dotyczące lokalizacji. Dopiero po wykonaniu dodatkowych badań i przygotowaniu wspomnianego raportu i ewentualnych rozwiązań kompensacyjnych zdecydujemy, która z rozważanych lokalizacji będzie najkorzystniejsza i najmniej oddziaływująca na środowisko. To spotkanie na wstępnym etapie przygotowywania inwestycji jest niezwykle ważne, bo państwa głosy i sugestie są dla nas bardzo istotne.

Minister poinformował, iż jest w stałym kontakcie z unijnym komisarzem Karmenu Vellą, odpowiedzialnym m.in. za środowisko. Grupa robocza resortu i KE na bieżąco wymienia między sobą informacje. Zgodnie z ustaleniami opinię w sprawie budowy kanału żeglugowego Komisja Europejska wyda po otrzymaniu od polskiej strony raportu oddziaływania na środowisko wraz z rozwiązaniami kompensującymi ewentualną ingerencję w przyrodę.

Szef resortu akcentował znaczenie budowy kanału żeglugowego ze względu na bezpieczeństwa kraju i ochronę wschodniej granicy Unii Europejskiej. Przypomniał o tegorocznych ćwiczeniach wojsk NATO na Zalewie Wiślanym związanych z zagrożeniami w tym obszarze Europy płynące ze strony Federacji Rosyjskiej.

Mieszkańcy Krynicy mówili o swoich obawach dotyczących ochrony środowiska, plaż, czy paraliżu drogowego w okresie budowy kanału żeglugowego. Podkreślali, iż to miejscowość turystyczna, i dodatkowe utrudnienia w sezonie mogą zniechęcić turystów do odwiedzania Mierzei, zagrozić ich biznesom. Kryniczanie w związku z budową kanału liczą na modernizację dróg i mostów. Padały pomysły budowy mola, stworzenia specjalnej strefy czy modernizacji portu jachtowego.

Marek Gróbarczyk zadeklarował wsparcie resortu w obszarze podległym ministerstwu. - Oczekuję jednak od samorządu konkretnych propozycji - dodał. Obecni na spotkaniu dyrektorzy olsztyńskiego i gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapewniali, iż zadbają o to, by organizacja ruchu w okresie realizacji inwestycji była jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców Krynicy. Mieszkańców uspokajała też Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, wicedyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni (inwestor) tłumacząc, iż nie będzie blokady dojazdu do Krynicy w trakcie budowy ponieważ w pierwszej kolejności zakłada się budowę mostów zwodzonych. Zapewniają ciągły ruch.

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej zapowiedział kolejne rozmowy z mieszkańcami Krynicy Morskiej. A oczekiwania związane z modernizacją dróg i mostów będą oni mogli zgłosić na spotkaniu z przedstawicielami kierownictwa Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Planowane jest w najbliższym czasie.

Biuro Prasowe MGMiŻŚ.

Poprawiony: środa, 30 listopada 2016 08:05
 

WARSZAWSCY PIASKARZE

Email Drukuj PDF

piaskarze-1536x993

Siedemdziesiąt lat temu widok długich, płaskich łodzi wypełnionych piaskiem na warszawskim odcinku Wisły, nikogo by nie zdziwił. Warszawscy piaskarze, zawód dziś zapomniany, od wieków zajmowali się dostarczaniem żwiru i piasku na potrzeby mieszkańców.
Na zdjęciu wykonanym w 1948 roku widać barkę z piaskiem, a w tle bulwary nad Wisłą z zapleczem budowy mostu Śląsko-Dąbrowskiego i panoramą Starego Miasta. Powojenna, odbudowująca się Warszawa, szczególnie potrzebowała piasku. Zapotrzebowanie na ten surowiec było w Warszawie jednak zawsze, stąd stała obecność piaskarzy na Wiśle. Piasek używany był do celów budowlanych, ale także wykorzystywany do utrzymywania czystości w mieście - wysypywania chodników, ulic, schodów, a także podłóg w mieszkaniach. "Dziś ulice calutkie piaskiem strojne, bielutkie (...) Gdzie nie mieszka bogaty, gdzie dywany makaty nie skrywają podłogi, tam posadzkę wymytą, kobiercami niekrytą, piaskiem sypie ubogi" podawał Kuryer Ilustrowany z 1883 roku. Piasek zamawiały także przedsiębiorstwa do własnych celów. Np. mennica państwowa wykorzystywała najdrobniejszy i najlepszy piasek z Wisły do czyszczenia srebrnych monet.

Poprawiony: poniedziałek, 28 listopada 2016 16:33 Więcej…