"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna

Czoo ok



"DAR POMORZA" I "SOŁDEK" WRACAJĄ PO PRZERWIE ZIMOWEJ

Email Drukuj PDF

darf obj 000335 20100715193204 sss sodek in gdask

Jak informuje Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku, od 2 lutego 2016 roku ponownie będzie można zwiedzać Sołdka i Dar Pomorza. Obie jednostki, po przerwie zimowej zostaną otwarte dla zwiedzających 2 lutego. Chętni wejdą na ich pokład od wtorku do niedzieli, w godzinach od 10 do 16.

Poprawiony: poniedziałek, 01 lutego 2016 16:21
 

BRUKSELA POZWOLI POLSCE NA KANAŁ

Email Drukuj PDF

kanal5694b40617565 p

Rząd przekonał Komisję Europejską, że przekopanie Mierzei Wiślanej służy bezpieczeństwu UE. Według informacji "Rzeczpospolitej" decydujące okazały się ubiegłotygodniowe rozmowy z unijnym komisarzem ds. środowiska, gospodarki morskiej i rybołówstwa Karmenu Vellą. Rząd szykował się do nich od dłuższego czasu, bo to od decyzji Velli zależy w praktyce aprobata Unii Europejskiej dla budowy kanału łączącego Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym.
Zgoda Komisji Europejskiej jest niezwykle ważna gdyż uniemożliwi to raczej protesty ekologom oraz strony rosyjskiej.
Resort gospodarki miał trudne zadanie wobec napiętych relacji jakie panują pomiędzy UE a rządem PiS. Udało się jednak przekonać, że w kwestii ekologii rząd Beaty Szydło w pełni będzie współpracować z Brukselą.
Według wielu kluczową kwestią w tej sprawie była obawa o bezpieczeństwo Polski oraz wschodniej granicy UE.
Jak wynika z naszych informacji, argumenty te miały znaleźć zrozumienie u komisarza Velli, który miał zapewnić w rozmowie z Gróbarczykiem, że Bruksela nie będzie blokowała budowy kanału i przekaże na tę inwestycję unijne środki. Pod warunkiem jednak, że polski rząd dołoży wszelkich starań, by straty dla środowiska były jak najmniejsze i w miarę możliwości skompensowane.

Źródło:-"Rzeczpospolita"

Poprawiony: poniedziałek, 01 lutego 2016 08:20
 

ZBLIŻA SIĘ CZAS ROZLICZANIA PIT-ów

Email Drukuj PDF

pit219px-edmund kopotowskipit1112 84

Fundusz Stypedialny im. Edmunda Kłopotowskiego
Szanowni Państwo
Wiele lat inteligencja polska była celowo niszczona przez wrogie mocarstwa - aresztowanie kadry naukowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Katyń, Powstanie Warszawskie itd. Inteligencja zawsze stanowiła ośrodek ruchów wolnościowych. Odtwarzanie tego patriotycznego kapitału narodowego to konieczna żmudna i długotrwała praca. Fundacja "FUNDUSZ STYPENDIALNY IM. EDMUNDA KŁOPOTOWSKIEGO" służy temu celowi poprzez wypełnianie założeń i obowiązków statutowych.

Prosimy Szanownych Państwa o wsparcie tej inicjatywy:
- przez oddawanie na potrzeby Funduszu 1% podatku z PIT,
- zasilanie Funduszu dowolną kwotą pieniężną lub przekazywaniem innych walorów.
Edmund Kłopotowski (ur. 4 października 1888 w Lublinie, zm. 21 lutego 1936 w Warszawie) - polski ekonomista, działacz niepodległościowy i społeczny, wiceprezes Ligi Morskiej i Kolonialnej.
SZCZEGÓŁY W MENU- FUNDACJA im. Edmunda Kłopotowskiego.

Poprawiony: niedziela, 31 stycznia 2016 13:43
 

OSTATECZNY TERMIN POWROTU "LUBECKIEGO" NA WISŁĘ ?

Email Drukuj PDF

lubecki 0lubecki01

Statek przetrwał na Wiśle trzy wojny - pierwszą światową, polsko-sowiecką , drugą światową i PRL.
Choć prawie trafił na złom, wkrótce będzie woził pasażerów po Wiśle. Urzędnicy od kilku lat przerzucają papiery, ale zapewniają, że w 2017 roku statek zacumuje przy naszym nabrzeżu.
"Ostatni taki bocznokołowiec na Wiśle" - tak o "Lubeckim" pisał stołeczny ratusz, gdy w 2009 roku prywatna firma przekazała zabytkowy statek miastu. Trzy lata później podpisano kontrakt na mocy którego, po uzyskaniu pełnej dokumentacji, stocznia remontowa we Wrocławiu w 16 miesięcy za kilka milionów zł miała przygotować go do ponownego rejsu oraz, co najważniejsze, przekształcić holownik w statek wycieczkowy.

Pierwszy planowany termin oddania "Lubeckiego" to 1 sierpnia 2013 roku. Niestety ze względu na skomplikowane przepisy i konieczność zebrania pokaźnej dokumentacji, prace się opóźniały. - Spis dokumentacji robi wrażenie. Są to różne szczegółowe i nietypowe rzeczy. Każdy element musi być zatwierdzony - tłumaczy nam Marek Piwowarski, pełnomocnik ratusza ds. Wisły. Tymczasem statek rdzewiał w stoczni we Wrocławiu.

Wszystkie dokumenty zostały przygotowane dopiero w połowie ubiegłego roku. Wtedy można było starać się o odnowienie historycznego statku. - Remont rozpocznie się na wiosnę. W tej chwili armator negocjuje harmonogram. Rok 2017, jako termin oddania statku do użytku, jest realny - wyjaśnia nam Marek Piwowarski. - O ile niedawno baliśmy się o przyszłość statku, teraz wydaje się że wszystko jest na dobrej drodze - dodaje.
Franciszek Wesołowski, dyrektor ds. produkcji stoczni Malbo, przekazał, że gotowa jest duża część dokumentacji roboczej bocznokołowca. Trwają ostanie uzgodnienia z biurem Navalconsulting w Świnoujściu, które zaprojektowało statek i z Polskim Rejestrem Statków w Gdańsku, zatwierdzającym jego dokumentacje techniczną. Zamawiane są elementy wyposażenia bocznokołowca, w tym silniki. Problemy techniczne powinny być rozwiązane do końca marca, co pozwoli na wyciągnięcie kadłuba Ksawerego Lubeckiego z wody na stoczniowym slipie bocznym i przystąpienie do prac kadłubowych.

rem5693a1d9eont205de osize933x0q70hb7b798remimagesremont15062922126b72 osize933x0q70h214f0c

"Lubecki" będzie kolejną atrakcją, która zapewne przyciągnie warszawiaków do Wisły. Według założeń ma cumować przy brzegu nowego bulwaru, a na jego pokładzie zmieści się nawet ponad 200 pasażerów.

Poprawiony: piątek, 29 stycznia 2016 18:00 Więcej…
 

KOMISJA EUROPEJSKA W SPRAWIE KANAŁU PRZEZ MIERZEJĘ WIŚLANĄ

Email Drukuj PDF

kan65d77ea6-fd2a-11e2-8419-0025b511226e

Komisja Europejska nie przeciwstawia się przekopowi Mierzei Wiślanej. Urzędnicy w Brukseli czekają na informacje ze strony Polski ws. siedlisk przyrodniczych na tym obszarze - dowiedziała się PAP ze źródła unijnego.
Urzędnicy Komisji podkreślają, że dyrektywa siedliskowa jako taka nie zabrania prowadzenia inwestycji w obrębie obszarów Natura 2000. Przedsięwzięcia, które mogą mieć negatywny wpływ na te obszary, muszą jednak przejść ocenę skutków dla danego terenu.

Komisja nie jest w stanie wydać opinii bez odpowiednich informacji w tej sprawie z Polski - podkreślił rozmówca PAP w Brukseli. Pragnące pozostać anonimowe źródło w ministerstwie gospodarki morskiej powiedziało PAP, że odpowiedź jest przygotowywana i będzie przesłana.
Według Urzędu Morskiego w Gdyni efektem budowy drogi wodnej przez Mierzeję Wiślaną będzie skrócenie o 50 mil morskich (94 km) drogi wodnej z portu w Elblągu do portów trójmiejskich. Dzięki budowie drogi wodnej port morski w Elblągu osiągnie poziom przeładunków do 3,5 mln ton rocznie, czyli o 3 mln ton więcej niż osiągnąłby bez przekopu Mierzei.

TVN 24

Poprawiony: czwartek, 28 stycznia 2016 20:29
 

DAR MŁODZIEŻY WYCHODZI W MORZE

Email Drukuj PDF

dar1z12066597q-dar-mlodziezy--pod-pelnymi-zaglamidar4admlodgdyn3

27 stycznia rozpoczyna się sezon praktyk morskich na Darze Młodzieży. Jako pierwsi zaokrętują studenci II roku Wydziału Mechanicznego Akademii Morskiej w Gdyni.
Przez pierwszych 12 dni studenci będą się szkolić i zbroić żaglowiec przy nabrzeżu, po czym ruszą na Morze Śródziemne - przez Barcelonę do francuskiego portu Sete. Będą pierwszymi, którzy przetestują nową aranżację studenckich kubryków

kubryk3kubryk 1ltf 2706kubryk wizualizacja

W miejscu czterech 20-osobowych i czterech 10-osobowych znalazło się dwanaście funkcjonalnych kubryków 10-osobowych. Ich wnętrza wyposażono w piętrowe koje i nowe szafki studenckie. Całkowicie wymieniono instalację elektryczną, dołożono dodatkowe gniazdka, dzięki którym studenci nie będą mieli problemu z korzystaniem z popularnych tabletów, czy telefonów komórkowych. Dodatkowo koje wyposażono w indywidualne oświetlenie do czytania. Jednak jak podkreślał Aleksander Gosk z Działu Armatorskiego Akademii Morskiej w Gdyni, redaktor i wieloletni zasłużony publicysta morski, nie zmieni się specyfika marynarskiej służby na żaglowcu, która pozostanie pierwszym morskim sprawdzianem dla przyszłych oficerów floty.
Na statku młodzi żeglarze spędzą w sumie 39 dni.

Poprawiony: środa, 27 stycznia 2016 19:51 Więcej…
 

PIERWSZY LODOŁAMACZ NA WIŚLE

Email Drukuj PDF

alodoweichselld modelcopy 124

Pierwszy lodołamacz pojawił się na Wiśle w lutym 1881 roku. Został przywieziony z... Hamburga
Pierwsze próby zorganizowanego kruszenia lodu na pomorskim odcinku rzeki zostały podjęte po wielkiej powodzi z 1855 roku. Początkowo problem mieli rozwiązać saperzy.
Końskie siły i wielki kocieł
Pierwsze zorganizowane próby łamania lodu na pomorskim odcinku Wisły władze pruskie podjęły po wielkiej powodzi w 1855 roku, kiedy to wały ochronne zostały przerwane aż w 50 miejscach.

Początkowo akcja była prowadzona przy pomocy materiałów wybuchowych, jednak zadowalające efekty zaczęła przynosić dopiero wtedy, gdy do boju ruszyły statki. Początkowo musiały być wyposażone w tarany.

Pierwszy prawdziwy lodołamacz pojawił się na Wiśle na przełomie stycznia i lutego 1881 roku. Jak wynika z opisu zamieszczonego w prasie z epoki, został przywieziony z Hamburga.

Poprawiony: środa, 27 stycznia 2016 16:21 Więcej…
 

SKUTKI WIELOLETNICH ZANIEDBAŃ,

Email Drukuj PDF

nieprzemyślanych działań "ekologów" i ubigłorocznej suszy.

Jak donosi Dziennik Bałtycki: "Lodołamacze na Wiśle wstrzymały pracę "

lodo156a5d7e5bf2b0 plodo356a5d7dc2bb67 p

Gdańskie lodołamacze musiały zrezygnować z kruszenia lodu na Wiśle. Zawróciły w rejonie Świecia. Dalej rzeka jest dla nich za płytka.

Idzie odwilż, na rzekach mogą tworzyć się zatory. Nie wiadomo, co będzie na dolnej Wiśle. Akcja lodołamania musiała zostać przerwana. Lodołamacze Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku, w trakcie dwóch tygodni wykonały wręcz tytaniczną pracę. Dotarły od ujścia rzeki prawie do Świecia, skąd jednak musiały się wycofać. Dalej, powyżej 819 kilometra szlaku żeglownego, Wisła jest dla nich za płytka.

Czy w związku z tym istnieje dla nas jakieś zagrożenie? Trudno teraz przewidzieć. Najważniejszą kwestię lodołamacze już zrobiły - pokruszyły lód, który w całości pokrywał Wisłę niemal od ujścia aż do rejonu Świecia. Zlikwidowały co najmniej dwa zatory, między Świbnem i Przegaliną oraz między Grudziądzem i Świeciem. Jak dowiedzieliśmy się w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gdańsku, którego załogi sześciu lodołamaczy sprawnie wykonały najważniejsze zadanie, statki musiały wycofać się i teraz stacjonują w porcie w Przegalinie. Lodołamacze (6 jednostek) są nadal gotowe do działań, w razie gdyby zaczął powstawać zator lodowy na Wiśle. Jednak wszystko zależy od tego, ile wody będzie w tej rzece. Roztopy mogą sprawić, ze nieco jej przybędzie. Jednak wystarczająca, bezpieczna głębokość rzeki dla lodołamania jest do Tczewa, wyżej pułapkami są niebezpieczne mielizny. Zator może spowodować zatrzymanie wody z roztopów, więc sytuacja może się nie poprawić.

Poprawiony: wtorek, 26 stycznia 2016 16:23 Więcej…
 

JEST "ŚWIATEŁKO W TUNELU" DLA WISŁY

Email Drukuj PDF

wisla1zdjecie60023575520111207rzeka-wislawisla2rgzwwisla30003007vcs1qltc9-c317-f3

Komisja Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej przygotowała plan pracy na najbliższe półrocze. Zagadnień związanych z problematyką wiślaną nie zabraknie.

Wśród tematów dotyczących bezpośrednio Pomorza Gdańskiego, którymi zajmą się członkowie sejmowej komisji, znalazła się m.in. budowa kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną (w lutym). Członkowie komisji będą także dyskutować o problematyce ochrony brzegów morskich, rybołówstwa (maj - posiedzenie w Słupsku), portów i stoczni (luty - posiedzenie w Gdyni), sytuacji morskiego szkolnictwa wyższego i zawodowego oraz ochrony przeciwpowodziowej.

Podczas prac komisji często ma się także przewijać problematyka żeglugi śródlądowej. I tak w kwietniu posłowie pochylą się nad projektem "Programu rozwoju żeglugi śródlądowej" ustawy o pracy na statkach żeglugi śródlądowej. W czerwcu z kolei przyjmą informację na temat wykorzystania potencjału gospodarczego rzek w Polsce z uwzględnieniem budowy i rozwoju infrastruktury hydrotechnicznej.

- Problematyka Wisły będzie niewątpliwie bardzo ważną częścią prac naszej komisji - zapewnia poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk, przewodnicząca sejmowej komisji. - To gospodarczy "nerw" naszego kraju, który musi zostać przywrócony do IV klasy żeglowności. To kwestia odpowiednich programów, ale przede wszystkim sporych pieniędzy. Grono osób zainteresowanych problematyką jest ogromne, dlatego grzechem byłoby unikanie dyskusji na tematy wiślane. Na marzec posłowie zaplanowali przyjęcie informacji od rządu w sprawie przyjęcia przez Polskę Europejskiego Porozumienia o Głównych Śródlądowych Drogach Wodnych o Znaczeniu Międzynarodowym (AGN). Konwencja ta to dokument z 1996 r. Zawarto w niej klauzulę o rozwoju śródlądowych arterii jako najbardziej ekologicznego i taniego sposobu transportowania towarów. Według zapisów konwencji, w Polsce znaczenie dla międzynarodowego transportu mają m.in. droga wodna E 40 (Gdańsk - Wisła - Bug - Dniepr - Morze Czarne) oraz E 70 (Odra - Wisła - Nogat - Zalew Wiślany).

Poprawiony: poniedziałek, 25 stycznia 2016 20:01 Więcej…
 

KOLEJNE WODOWANIE W GDAŃSKU

Email Drukuj PDF

aaesvagt 1piostaabesvagt nautaacesvagt piosta

W piątek, 22 stycznia zwodowano w Gdańsku, zbudowany przez stocznię Nauta SA, częściowo wyposażony kadłub statku Esvagt Njord do obsługi wież wiatrowych o numerze budowy B-858. Zostanie on przekazany norweskiej stoczni Havyard Ship w stanie gotowości technicznej na poziomie ok. 70 % - ma zainstalowane m.in. wszystkie urządzenia siłowni.
Jednostka, zaprojektowana przez Havyard Design & Solutions ma około 83,7 m długości i 17,6 m szerokości. Ze względu na specyficzne warunki pracy, zostanie wyposażona w specjalny pomost komunikacyjny z systemem kompensacji ruchów statku, który umożliwi przedostanie się personelu z pokładu na obiekty farmy (np. wieże transformatorowe czy wieże turbin wiatrowych) nawet w trudnych warunkach pogodowych. Specjalny kształt dziobu Esvagt Njord umożliwi operowanie także na wzburzonych wodach, a rufa z dwiema płetwami dennymi (skegs) zwiększy wydajność hydrodynamiczną zespołu: kadłub - śruby napędowe. Statek ma osiągać prędkość do ok. 14 węzłów. Jednostka zapewni więc tanie i przyjazne środowisku połączenie pomiędzy farmą wiatrową a bazą techniczną na lądzie.
Statek będzie pracować na farmie Dudgeon, która powstaje u wybrzeży Norfolk w Wielkiej Brytanii. Jego operatorem będzie duńska firma ESVAGT, która dostarcza usługi związane z zapewnieniem bezpieczeństwa na morzu, zwłaszcza w segmencie offshore i morskiej energetyki wiatrowej. W swojej flocie firma posiada 39 nowoczesnych statków pomocniczych, a 5 kolejnych jest w trakcie budowy.
Źródło: portal morski.pl

Poprawiony: niedziela, 24 stycznia 2016 17:31