"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna

Czoo ok



SMOCZE ŁODZIE 2017

Email Drukuj PDF

smoczesmnmm smocze 2

IX Regaty Smoczych Łodzi Trójmiejskich Instytucji Kultury odbędą się 26 maja o godzinie 17:00. Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku, tradycyjnie, jest gospodarzem oraz organizatorem wydarzenia.
- Majowe wyścigi Smoczych Łodzi to nasza muzealna tradycja. Co roku zapraszamy na to wydarzenie wszystkie instytucje kultury z Trójmiasta. W tym roku większość muzeów ma napięty majowy kalendarz wydarzeń, ale i tak udało nam się zebrać osady do smoczych wyścigów - mówi Brygida Sonnack, kierownik Działu Inwentarzy Muzealiów NMM, koordynatorka wyścigów i kapitan drużyny NMM.
W tegorocznych zawodach udział wezmą: Muzeum Archeologiczne w Gdańsku, Muzeum Narodowe w Gdańsku, Muzeum Marynarki Wojennej i Okręt-Muzeum ORP "Błyskawica" w Gdyni, które wystawiają wspólną osadę, oraz Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku. Ekipy będą ścigały się na odcinku Zielony Most-Statek-Muzeum Sołdek. Wygra załoga, która osiągnie najlepszy czas.
- Regaty Smoczych Łodzi, których nasze Muzeum jest głównym organizatorem to niezwykłe na skalę krajową wydarzenie. Jesteśmy jedną z niewielu instytucji kultury, która od tylu lat systematycznie urządza smocze regaty i scala trójmiejską branżę muzealniczą. Cieszymy się, że co roku ta właśnie impreza gromadzi na Pobrzeżu Ołowianki, przy Żurawiu oraz przy Ośrodku Kultury Morskiej wielu dopingujących kibiców, turystów i mieszkańców Trójmiasta - mówi dr inż. Jerzy Litwin, dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.
Patronat honorowy nad IX Regatami Smoczych Łodzi Trójmiejskich Instytucji Kultury objął Marszałek Województwa Pomorskiego. Morski Robotniczy Klub Sportowy Gdańsk (MRKS) zapewnia sprzęt oraz fachowe przygotowanie do zawodów, a Towarzystwo Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku po raz kolejny wsparło regaty finansowo.

G/M

Poprawiony: wtorek, 23 maja 2017 18:02
 

ŚWIĘTO MORZA 2017

Email Drukuj PDF

swieto morza

Wydarzenia sportowe, rejsy i regaty - to niektóre z wydarzeń, które zaplanowano z okazji Święta Morza 2017.

Choć szczegóły Gdyńskiej imprezy nie są jeszcze znane, warto zarezerwować termin 23-25 czerwca. W tym roku organizatorzy zapraszają do uczestnictwa w wielu wydarzeniach sportowych, we wspomnianych rejsach czy regatach, a także zabawach familijnych, koncertach, grach miejskich i wielu innych.

Święto Morza w Gdyni to wydarzenie nawiązujące do tradycji Święta Morza, zapoczątkowanego w okresie II Rzeczypospolitej. Pomorski Związek Żeglarski, wspólnie z Krajową Izbą Gospodarki Morskiej, Ligą Morską i Rzeczną, Urzędem Miasta Gdyni, Marynarką Wojenną RP, Urzędem Morskim w Gdyni oraz innymi podmiotami wskrzesił imprezę w 2013 r. Jest ona wydarzeniem cyklicznym. W programie pierwszej edycji znalazło się 40 imprez o morskim charakterze, wśród nich tak spektakularne, jak parada okrętów i jachtów na Zatoce Gdańskiej. Program drugiej edycji w 2014 roku, a także tej w 2015, objął podobną listę wydarzeń. W roku 2016 Święto Morza odbywało się w ramach obchodów jubileuszu 90-lecia miasta.

Pierwszy raz Święto Morza, którego pomysł wyszedł z szeregów Ligi Morskiej i Kolonialnej, obchodzone było w Gdyni w 1932 roku. Wzięło w nim udział ponad 100 tysięcy osób, na czele z ówczesnym prezydentem RP Ignacym Mościckim.

Potem, co roku w czerwcu, ponawiano imprezę. W trakcie wojny starano się kultywować tę tradycję na pokładach polskich okrętów. Po wojnie zaś Święto Morza zmieniło swój charakter, wpisując się w rzeczywistość PRL.

Po 1989 roku nie udało się wskrzesić Święta Morza w przedwojennym stylu. Udało się to dopiero w roku 2013. Od tego momentu Święto Morza w Gdyni organizowane jest co roku.

Wydarzenia wchodzące w skład Święta Morza są organizowane przez poszczególnych uczestników i finansowane z ich budżetów. Promowane są wspólnie, w jednym czasie i pod jednym logotypem. Koordynacją projektu zajmuje się Biuro Rady Miasta.

Więcej informacji wkrótce.

Gdynia.pl

Poprawiony: wtorek, 23 maja 2017 06:12
 

"PRZYSZŁOŚĆ PŁYNIE DO NAS WISŁĄ"

Email Drukuj PDF

spotkanie-podsumowujce-rejs-w-urzdzie-marszakowskim-fot-mikoaj-kuras

Wisła może być ekonomicznym, ekologicznym i bezpiecznym szlakiem transportowym, którym popłyną towary z przeładowanych portów trójmiejskich. O szansach związanych z gospodarczym wykorzystaniem rzeki rozmawiano podczas współorganizowanego przez samorząd województwa promocyjno-badawczego rejsu kontenerowego (19-27 kwietnia) z Gdańska do Warszawy. Podsumowanie rejsu odbyło się 17 maja w Urzędzie Marszałkowskim.

- Podczas rejsu udowodniliśmy, że Wisłę można przepłynąć barką, nawet przy niekorzystnych warunkach nawigacyjnych. Przekonywaliśmy też, że nie ma bardziej ekologicznego transportu jak właśnie wodny, a spiętrzenie wody na rzece, czyli jej użeglowienie, jest życiodajne dla stepowiejących terenów w naszym regionie. To projekt ważny dla całego kraju - mówi marszałek Piotr Całbecki.

- W trakcie rejsu w województwie kujawsko-pomorskim nie napotkaliśmy żadnych problemów, poza silnym, uciążliwym wiatrem. Od Gdańska do granic województwa kujawsko-pomorskiego nie było też żadnego problemu jeśli chodzi o oznakowanie szlaku, poza roślinnością, która zasłania znaki żeglugowe - mówi kapitan barki Czesław Błocki.

- Plany ministerstwa dotyczące rozwoju dróg wodnych są olbrzymie. Wynikają z przyjęcia przez Polskę Konwencji AGN. Wszystkie drogi wodne śródlądowe, istotne z punktu widzenia transportowego mają się stać międzynarodowymi drogami wodnymi - mówi Przemysław Daca, Zastępca Dyrektora Departamentu Żeglugi Śródlądowej w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

- W naszej strategii zakładamy, że to pewnego rodzaju konieczność, żeby Wisła stałą się drogą dostępową do portu. Prognozy obrotu portu do roku 2030 są takie, że ładunków będzie prawdopodobnie 3 razy więcej niż obecnie - mówi Ryszard Mazur, dyrektor Biura Strategii i Rozwoju Portu Gdańsk.

- W gestii RZGW w Gdańsku podczas rejsu było przede wszystkim wykonanie badań hydrograficznych i ich późniejsze opracowanie. Zarejestrowaliśmy około 130 tysięcy punktów pomiarowych, typowo głębokościowych, do których przypisywane są współrzędne geograficzne. Dzięki tym danym będziemy w stanie opracować profil podłużny koryta wraz z wykreśleniem szlaku żeglugowego - powiedział Artur Klimkiewicz z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

- W czasie normalnego rejsu ratownicy są niepotrzebni, ponieważ załoga barki jest przeszkolona. W tym wypadku w rejsie uczestniczyły też osoby z zewnątrz, stąd poproszono nas o obecność. Podczas całego rejsu nie musieliśmy na szczęście interweniować - mówi Konrad Wojcieszyński z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego we Włocławku.

- W ramach prowadzonych badań do naszych zadań należało sondowanie głębokości za pomocą echosondy z pozycjonowaniem GPS. Badania miały na celu wykreślenie profilu głębokościowego rzeki. Prowadziliśmy też pomiary mętności wody za pomocą batymetru. Trzecim naszym zadaniem była inwentaryzacja infrastruktury brzegowej, przeszkód nawigacyjnych oraz znaków żeglugowych - mówi Filip Mrotek, student kierunku Rewitalizacja Dróg Wodnych na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego.

- Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji rejsu i jego sukcesu: Ministerstwu Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Zarządowi Portu Gdańsk, Wodnemu Ochotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu we Włocławku, Uniwersytetowi Kazimierza Wielkiego a także panu kapitanowi - mówi pełnomocnik marszałka województwa do spraw dróg wodnych Stanisław Wroński.

rel (Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego)

Poprawiony: poniedziałek, 22 maja 2017 17:26
 

EKSPEDYCJA W POSZUKIWANIU ORP ORZEŁ WYRUSZYŁA

Email Drukuj PDF

orzel18581599 701657760041038 1325365772541265172 n

Z gdyńskiego portu wyruszyła w sobotę czwarta prywatna ekspedycja w poszukiwaniu wraku zaginionego w maju 1940 r. okrętu wojennego ORP "Orzeł". Przez trzy tygodnie ekipa poszukiwawcza zamierza zbadać ok. 1 350 kilometrów kwadratowych dna Morza Północnego.
Poszukiwania będą prowadzone do 10 czerwca w rejonie około 120 mil morskich na wschód od szkockiego portu Rosyth, który w czasie II wojny światowej służył za bazę polskich okrętów podwodnych. Nie będziemy załamani i rozczarowani, jeśli i tym razem "Orła" nie znajdziemy, bo założyliśmy sobie, że będziemy go szukać aż do skutku.
Ciekawostką tegorocznej ekspedycji jest to, że w okolicach duńskiej wyspy Bornholm "Mewo Nawigator" popłynie historyczną trasą legendarnego okrętu, którą przebył on w październiku 1939 roku po ucieczce z portu w Tallinnie, zmierzając do Wielkiej Brytanii. W drodze na teren poszukiwań statek będzie płynął przez 200 mil prawdopodobną trasą ostatniego patrolu okrętu.
- To też zwiększa szansę namierzenia "Orła". Inne hipotezy mówią bowiem np. o tym, że okręt zatonął w wyniku wejścia na minę, błędu załogi lub zwykłej awarii. Na tym 200-milowym odcinku mamy do sprawdzenia cztery wraki.
Dziennie ekipa poszukiwawcza, składająca się z ośmiu osób (oprócz tego na statku "Mewo Nawigator" jest pięciu członków załogi), jest w stanie przebadać ok. 100 km kw. dna morskiego.

PORTAL MORSKI

Poprawiony: niedziela, 21 maja 2017 16:42
 

INFORMACJA ZA SZLAKU WODNEGO IM. STEFANA BATOREGO

Email Drukuj PDF

1szlrok1wis2

Więcej…
 

OPOWIEŚCI O WIŚLE STANĄ SIĘ CZĘŚCIĄ TEATRALNEGO SPEKTAKLU

Email Drukuj PDF

wisla-661609 960 720

Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku czeka na spisane przez mieszkańców Mazowsza historie o Wiśle, życiu i pracy nad tą rzeką. Najciekawsze posłużą za scenariusz do spektaklu przygotowywanego w ramach projektu "Opowiedz nam o Wiśle".
Przedstawienie, którego tytuł "Na Wiśle śpiewają oryle" nawiązuje do pieśni flisaków zajmujących się dawniej rzecznym spławem towarów, będzie prezentowane w ramach obchodów Roku Rzeki Wisły 2017.Premiera przedstawienia "Na Wiśle śpiewają oryle" planowana jest na 17 czerwca w położonym nad rzeką amfiteatrze w Wyszogrodzie.Spektakl pokażemy w sumie w 13 nadwiślańskich miejscowościach, w tym oczywiście w Płocku, ale także w Brwilnie, Słubicach, Nowym Duninowie, Nowym Dworze Mazowieckim oraz w Zakroczymiu i Czerwińsku.
Z tekstów nadesłanych w ramach projektu "Opowiedz nam o Wiśle" jury wybierze trzy najciekawsze opowieści. Na ich autorów czekać będą nagrody, np. wywiad i jego publikacja w dwumiesięczniku Aktualności Teatru Płockiego, sesja zdjęciowa z wykorzystaniem teatralnych kostiumów i rekwizytów, a także udział w próbie do wybranego spektaklu w roli asystenta reżysera oraz zaproszenie na wybrany spektakl płockiej sceny w sezonie 2017-18. Organizatorzy przewidują także możliwość przyznania dodatkowych wyróżnień.

ŹRÓDŁO:GOSPODARKA MORSKA

Poprawiony: czwartek, 18 maja 2017 17:17
 

MNIEJ BIUROKRACJI I ŁATWIEJSZA REJESTRACJA JACHTÓW - PROJEKT

Email Drukuj PDF

jacht3d7ab98efcb240a0a66f9502b73cd0a0

Ministerstwo Gospodarki i Żeglugi Śródlądowej skierowało do konsultacji publicznych projekt ustawy o rejestracji jachtów i innych jednostek pływających o długości do 24 m.

Projekt przewiduje znaczne uproszczenie i uporządkowanie przepisów w zakresie rejestracji jachtów i innych jednostek pływających o długości do 24 m, stworzenie jednego rejestru w miejsce obecnie istniejących 6-ciu oraz uproszczenie samego procesu rejestracji.

Obecnie rejestry prowadzone są przez 5 podmiotów: Polski Związek Żeglarski (PZŻ), Polski Związek Motorowodny i Narciarstwa Wodnego (PZMiNW), starostowie, izby morskie i urzędy morskie. Przepisy są skomplikowane i nieprzejrzyste. Szczegółowe regulacje dotyczące obowiązku rejestracji, procedur, wymaganych dokumentów i opłat są w każdym przypadku różne, choć nie ma to uzasadnienia merytorycznego. W efekcie powstaje chaos i niepewność adresatów normy prawnej. Projekt przewiduje znaczne uproszczenia przepisów, odbiurokratyzowanie procedur i zharmonizowanie wymogów dla jednostek morskich i śródlądowych.

Poprawiony: środa, 17 maja 2017 19:33 Więcej…
 

ZALEW WIŚLANY - OZNAKOWANIE NAWIGACYJNE 2017

Email Drukuj PDF

schemat oznak zalewu 2017 6

Nowy schemat oznakowania nawigacyjnego Zalewu Wiślanego. Ostatnie lata przyniosły znaczne zmiany w oznakowaniu torów wodnych i portów na Zalewie Wiślanym. Nowa wykonana przeze mnie mapka i "spis świateł" uwzględniają wszelkie zmiany.

Na mapce zamieszczone są również nieoficjalne znaki nawigacyjne, ustawiane przez lokalnych wodniaków a także informacje o miejscach niebezpiecznych i wymagających wzmożonej uwagi.

Piotr Salecki

Poprawiony: środa, 17 maja 2017 09:20
 

WYJĄTKOWE SPOTKANIE W MUZEUM MARYNARKI WOJENNEJ

Email Drukuj PDF

chatka-puchatka plakat2

Janusz Misiewicz i Jerzy Tarasiewicz - bohaterowie pionierskiej wyprawy z 1959 roku, starą szalupą z Batorego przez Atlantyk - 9 maja o godz. 17.00 opowiedzą o tym śmiałym i nieco dziś zapomnianym epizodzie z historii polskiego żeglarstwa.

Dwaj, urodzeni w Wilnie, absolwenci Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni, 8 sierpnia 1958 opuścili Gdynię, by zrealizować marzenia o wielkiej, morskiej przygodzie. Wspierani przez swych nauczycieli, słynnych kapitanów Tadeusza Meissnera i Karola Olgierda Borchardta oraz macierzysty YK "Gryf", pozyskali wycofaną z eksploatacji szalupę z Batorego. Po remoncie i przebudowie przystosowali łódź do oceanicznej żeglugi z dwuosobową załogą, zdobyli niezbędne, podstawowe wyposażenie nawigacyjne, komplet zapasowych żagli, prowiant, wodę.

Szalupę nazwali Chatka Puchatków. Była to solidnie wykonana łódź ratunkowa zbudowana w 1936 na wyposażenie budowanego we Włoszech statku Batory. Konstrukcja dębowa, poszycie z modrzewia, długość 9,14 m, oryginalnie przystosowana do pomieszczenia 72 osób.

Szalupowa żegluga fascynowała żeglarzy już wcześniej - w 1956 na szalupie Puchatek zrealizowali wyprawę bałtycką. Do skoku przez Atlantyk szykowali się we czterech, zostało dwóch. W momencie startu Jerzy Tarasiewicz miał 21 lat, Janusz Misiewicz 22 lata.

Trasa wyprawy - przez Bałtyk, cieśniny duńskie, porty Europy. Ciężkie sztormy na trasie skłoniły żeglarzy do przejścia rzekami i kanałami Francji na Morze Śródziemne. Z początkiem stycznia 1959 wyszli z Marsylii, zahaczając o północną Afrykę przez Gibraltar wyszli na ocean. Madera, Kanary i transatlantycki skok na Martynikę, gdzie Chatka Puchatków dotarła 2 kwietnia 1959.

Janusz Misiewicz wrócił po miesięcznym postoju do kraju, Tarasiewicz żeglował jeszcze samotnie po Karaibach i odwiedzał w San Juan Władysława Wagnera. Do Polski wrócił ostatecznie pod koniec 1959 roku.

Planowali kolejną wyprawę, ale losy potoczyły się inaczej. Po latach Jerzy Tarasiewicz ruszył jednak w świat i znowu szalupą, tym razem o nazwie Rozumek - z tej wyprawy do PRL-u już nie wrócił, osiadł w USA. Janusz Misiewicz pływał w Polskiej Marynarce Handlowej, został w kraju.

O historycznej, pionierskiej wyprawie polskich żagli i późniejszych losach bohaterów, dowiemy się już niebawem z pierwszej ręki. Spotkanie odbędzie się w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, ul. Zawiszy Czarnego 1B, we wtorek, 9 maja o godz. 17.00. Sala audytoryjna, wstęp wolny.

rel (Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni)

Poprawiony: sobota, 06 maja 2017 18:38
 

ZARZĄD KLUBU ZAPRASZA

Email Drukuj PDF

zaproszenie majrok1wis

Poprawiony: sobota, 06 maja 2017 13:20