"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna

Czoo ok



NOWY ODDZIAŁ NARODOWEGO MUZEUM MORSKIEGO

Email Drukuj PDF

centrum konserwacji tczew 595 314

Jak czytamy w komunikacie Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, 23 grudnia, tuż przed Gwiazdką, podpisano protokół końcowy robót budowy tczewskiego Centrum Konserwacji Wraków Statków (CKWS). Nowy oddział jest aktualnie urządzany.
Budowa
Wykończony budynek CKWS został wyposażony w kompletne instalacje wodno-kanalizacyjne, elektryczne, teletechniczne. Podłączono też wszystkie niezbędne media - zasilanie elektroenergetyczne, przyłącze gazowe, wodne, kanalizację sanitarną i kanalizację deszczową. Teren wokół budynku został wyposażony w oświetlenie, uporządkowany, posadzono zieleń. Wnętrze obiektu zostało wyposażone we wciągniki ekspozycyjne, urządzenia precyzyjnej klimatyzacji, system ogniw fotowoltaicznych, systemy kontroli dostępu i sygnalizacji pożaru, oświetlenie ekspozycyjne. Prace rozpoczął wykonawca systemów technologicznych pracowni konserwatorskiej.
Jachty i wirtualna instytucja kultury
W grudniu 2015 roku pucka firma Complex Jacht zakończyła prace konserwatorskie jachtówDal,Opty i Kumka IV i w budynku Centrum Konserwacji Wraków Statków w Tczewie umieszczono jachty oraz dziobnicę z żaglowca Generał Zaruski i bukszpryt z jachtu Janek Krasicki. W ramach projektu budowy CKWS kontynuowane są prace związane z inwentaryzacją 3D wraz z dokumentacją techniczną, dotyczące kolekcji jachtów. Trwają też prace związane z Wirtualną Instytucją Kultury - opracowywane są interaktywne stanowiska edukacyjne oraz kioski multimedialne wraz z zawartością merytoryczną.

Poprawiony: piątek, 15 stycznia 2016 19:26 Więcej…
 

WYPADEK W STOCZNI WISŁA

Email Drukuj PDF

wisla crane 20160114 piosta 9819 800 595 314

Wczoraj (14 stycznia 2016r) rano, około godz. 10, w gdańskiej Stoczni Wisła doszło do wypadku. Jak informuje portal Trójmiasto.pl, na sekcję statku przewrócił się żuraw wypadowy szynowy o unosie do 20 ton i wysokości podnoszenia do 32 metrów.
Jak czytamy na portalu Trójmiasto.pl, w wyniku zdarzenia rannych zostało dwóch pracowników stoczni. Zostali przewiezieni do szpitala.
Podczas rozmowy z sekretariatem stoczni nie udzielono żadnych, szczegółowych informacji. Poinformowano nas jedynie, że do takiego wypadku doszło.
Przyczyna wypadku nie jest znana. Z analizy dostępnych w mediach zdjęć i filmów można wysnuć przypuszczenie, że podnoszono zbyt duży ciężar na zbyt dużym wysięgu dźwigu (w żurawiach podobnego typu nierzadko dopuszczalne obciążenie robocze na dużym wysięgu jest mniejsze, niż przy małym). Do wypadku doszło prawdopodobnie przy przenoszeniu sekcji przestrzennej sterówki statku.
Uszkodzeniom uległa zarówno konstrukcja dźwigu, jak i bloku nadbudówki, na który upadł stoczniowy żuraw.
Stocznia Wisła zlokalizowana jest na prawym brzegu Martwej Wisły, około mili morskiej od ujścia Wisły Śmiałej do Zatoki Gdańskiej. Administracyjnie znajduje się na obszarze miasta Gdańska, w Górkach Zachodnich, przy ulicy Przełom 1.
AL, PBS, rel (Stocznia Wisła)
Fot.: Piotr B. Stareńczak

Poprawiony: piątek, 15 stycznia 2016 09:02
 

BUDZENIE ŚWIADOMOŚCI MORSKIEJ CIĄG DALSZY

Email Drukuj PDF

Marian Turek jest emerytowanym profesorem Uniwersytetu Gdańskiego, byłym pracownikiem kilku prywatnych uczelni Trójmiasta i wieloletnim kierownikiem Podyplomowych Studiów Przedsiębiorczości na UG. Członek Gdańskiego Towarzystwa Naukowego i Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego w Gdańsku. Jest autorem wielu publikacji, w tym redaktorem naukowym "Problemów turystyki morskiej i regionów nadmorskich" wydanych w 2009 r.

turek marian 2012 cze 595 314

- Uważam, że skoro mieszkamy nad morzem, naszym obowiązkiem jest świadomość spraw morskich i morskiej historii - tłumaczy w rozmowie z nami prof. Marian Turek, emerytowany profesor ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego.
- Panie profesorze, jak jest ze świadomością tematyki morskiej u młodych ludzi? Ma pan w tej sprawie własne doświadczenia.
- Są to skromne doświadczenia, ale dość symptomatyczne, na marginesie zajęć, które prowadzę, związanych z turystyką morską. Uczestniczą w nich studenci na studiach licencjackich, młodzi ludzie po maturze, czyli z już ukształtowaną wiedzą i światopoglądem. Postanowiłem przebadać ich znajomość naszej morskiej przeszłości. W tym celu pokazałem film z obchodów Święta Morza w 1932 roku. To niezwykle imponujący, a przy tym patriotyczny obraz. Byłem nim wzruszony, widać tam ogromne zaangażowanie naszych rodaków w to przedsięwzięcie. Święto Morza było wówczas obchodzone w naszym kraju po raz pierwszy. Gdynia dołożyła najwięcej starań, by wypadło ono nad wyraz okazale. W 1932 roku to miasto miało około 40 tysięcy mieszkańców. Proszę sobie wyobrazić, że na to święto przyjechało z całej Polski 100 tysięcy ludzi. Kolej dawała im 80 procent zniżki na bilety! Przybyła tam także cała elita polityczna naszego kraju. Wracając do studentów, pokazałem im ten film i poprosiłem, by wynotowali najważniejsze nazwiska związane z tym wydarzeniem. Nie pamiętali prawie żadnego!

Poprawiony: czwartek, 14 stycznia 2016 16:08 Więcej…
 

RZECZNIK PRASOWY M G M i Ż Ś

Email Drukuj PDF

prasowyimagegen

Piotr Jasina został rzecznikiem prasowym w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, którego szefem jest minister Marek Gróbarczyk. Nowy rzecznik jest dziennikarzem "Głosu Szczecińskiego".
Przez ostatnie lata Jasina kierował Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich - Oddział w Szczecinie.
Fot. arch.: Robert STACHNIK
Kurier Szczeciński

Poprawiony: środa, 13 stycznia 2016 15:42
 

FLOTA HANDLOWA WRACA POD POLSKĄ BANDERĘ ?

Email Drukuj PDF

1banderaimages

Przygotowywane są rozwiązania legislacyjne, które po wielu latach mają umożliwić podatkowy powrót polskich statków pod narodową banderę. O powodach, dla których tak się stać powinno, pisze w tekście zatytułowanym "Biało-czerwona na maszt!" kpt. ż.w. Tadeusz Hatalski.


To było dawno, ale warto przypomnieć. Na początku 1998 r. w Urzędzie Wojewódzkim w Gdańsku odbyło się spotkanie ówczesnego wiceministra transportu i gospodarki morskiej w rządzie Jerzego Buzka z przedstawicielami samorządów i związków zawodowych. Na tym spotkaniu padło pytanie w sprawie narastającego wówczas zjawiska tzw. reflaggingu, czyli odchodzenia od polskiej bandery: "Co rząd zamierza zrobić, aby powstrzymać przeflagowanie polskich statków?". "Nic" - odpowiedział ów wiceminister wręcz ze złością, że ktoś zadaje tak "głupie" pytanie. Następnie zwrócił się do pytającego: "Czy zna pan chociaż jeden argument przeciwko przeflagowaniu? Bo ja żadnego!" I nie wdając się w dalszą dyskusję, wstał i opuścił salę.
Lata minęły. Dzisiaj, według informacji podawanych przez naszych armatorów na ich stronach internetowych, największy polski armator Polska Żegluga Morska eksploatuje 75 statków. Kolejny, Chipolbrok - 17, Polskie Linie Oceaniczne - 3 statki. PŻM jest polskim przedsiębiorstwem państwowym, Chipolbrok, polsko-chińską spółką joint-venture, natomiast PLO - spółką skarbu państwa. Paradoks polega na tym, że są to polscy armatorzy, a żaden z ich statków nie pływa pod polską banderą. Jeżeli chodzi o Polskie Linie Oceaniczne, to warto przypomnieć, że armator ten eksploatował kiedyś 185 statków na liniach obejmujących praktycznie cały świat. I statki te pływały pod biało-czerwoną banderą. Jak widać, w wypadku PLO odejście od polskiej bandery pociągnęło za sobą pozbycie się również samych statków.

Poprawiony: wtorek, 12 stycznia 2016 08:40 Więcej…
 

BUDZENIE ŚWIADOMOŚCI MORSKIEJ

Email Drukuj PDF

jan dymitr solikowski

"Każdemu panu i narodowi więcej na morskim państwie zależy, niźli na ziemskim. Kto ma państwo morskie, a nie używa go albo je sobie da wydzierać, wszytkie pożytki od siebie oddala, a wszytkie szkody na się przywodzi, z wolnego niewolnikiem się stawa , z bogatego ubogim, z swego cudzem"
"Rozmowa kruszwicka", 1573
Arcybiskup Jan Dymitr SOLIKOWSKI sekretarz królewski Zygmunta Augusta i Stefana Batorego

mamertpobrane

"Żaden kraj bez morza nie ma wolnego oddechu. Nie może osiągnąć dobrobytu i samodzielności,
które osiąga, gdy się posiada własne wybrzeże, własny port i własną flotę."

kmdr. ppor. rez. kpt. ż. w. MAMERT STANKIEWICZ

Poprawiony: wtorek, 12 stycznia 2016 08:39 Więcej…
 

WYSTAWA O PORCIE GDYNIA

Email Drukuj PDF

gdynia1601070

W siedzibie Miejskiej Informacji przy ul. 10 Lutego 24 w Gdyni została przygotowana, przy udziale Zarządu Morskiego Portu Gdynia SA, wystawa fotografii pt. "Gdyński port kiedyś i dziś".
Zbiór 40 zdjęć, współczesnych - autorstwa Tadeusza Urbaniaka oraz archiwalnych, dokumentuje lata budowy i zmian zachodzących w Porcie Gdynia od momentu jego powstania w roku 1922 po dzień dzisiejszy.
Wystawę można oglądać do 30 stycznia 2016 r. od poniedziałku do piątku w godz. 9-17, w soboty w godz. 9-15. Wstęp wolny.

Źródło: Zarząd Morskiego Portu Gdynia S.A.

Poprawiony: wtorek, 12 stycznia 2016 08:39
 

ŚNIĘTE RYBY W POŁAŃCU

Email Drukuj PDF

s4 tony martwych ryb w polancu 10748

W Połańcu doszło do katastrofy ekologicznej, jak informuje "Gazeta Wyborcza". Według miejscowych wędkarzy w Wiśle, w pobliżu miejscowej elektrowni, pływa nawet kilkanaście ton śniętych ryb.
- To katastrofa. W kanale pływają tony śniętych ryb. Woda wyrzuca na brzeg nawet kilkunastokilowe sandacze. Kormorany na nich żerują, a ludzie je zbierają - mówi w rozmowie z kielecką "GW" wędkarz z Połańca.

Do zdarzenia doszło w kanale, którym elektrownia w Połańcu odprowadza wodę. Adam Mamuszka, wiceprezes ds. ochrony wód tarnobrzeskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego mówił "GW", że "zginęło przynajmniej 15 ton ryb".

Sprawę bada policja, powiatowy lekarz weterynarii i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Kielcach.

Poprawiony: wtorek, 12 stycznia 2016 08:39 Więcej…
 

"BABCIA" WCIĄŻ NA CHODZIE

Email Drukuj PDF

-gryfiaszczecin 595 314

To najstarsza jednostka pływająca w Polsce wciąż "na chodzie". Prom Gryfia - kiedyś kolejowy, później samochodowy - zbudowano w 1887 roku.
Przez pracowników Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia w Szczecinie nazywana jest babcią. Zabytkowa jednostka ma już 129 lat. Zbudowała ją stocznia "Vulcan" Stettiner Maschinenbau AG. Podczas II wojny światowej była zatopiona, później też jej się zdarzało trafić pod wodę z powodu zbyt dużego przeciążenia...
Wciąż jednak pływa, choć pełni rolę jednostki rezerwowej. Kursuje na wyspę Gryfia awaryjnie lub w zastępstwie promu Gryfia II, gdy ten jest w remoncie. Po wojnie statek przebudowano, wymieniono cały napęd, a parowa turbina trafiła do szczecińskiego Muzeum Narodowego. Umiejscowiona na śródokręciu sterówka została podniesiona. Zlikwidowano tory na pokładzie. Wcześniej mieściły się tam dwa 30-tonowe wagoniki z lokomotywą, teraz mogą wjechać samochody. Prom może zabrać 250 pasażerów, są dla nich miejsca również pod pokładem - tam, gdzie kiedyś były kabiny dla załogi i sypano węgiel do kotła. Pozostawiono oryginalną sylwetkę jednostki, wiekowe i solidne blachy, a także dwa kilkumetrowe kominy. Obecnie obsługuje ją czterosobowa załoga: szyper, mechanik i dwóch marynarzy. Ma ponad 38 m długości i ok. 7 m szerokości, nośność - 100 ton.

Źródło: portal morski.pl

Poprawiony: wtorek, 12 stycznia 2016 08:39
 

"ŁAPACZKA"

Email Drukuj PDF

lapaczka

Należąca do Grupy ORLEN spółka akcyjna SHIP - SERVICE jest liderem na polskim rynku bunkrowym. Jej inwestorem strategicznym, a zarazem większościowym udziałowcem jest Polski Koncern Naftowy ORLEN. W skład floty SHIP - SERVICE wchodzi jedna także wyjątkowa jednostka - łapaczka, cieszącą się wśród działających w Porcie Szczecin podmiotów opinią pogromczyni zanieczyszczeń.

ŁA-SHIPSERVICE-4 została zbudowana przez dawną Wrocławską Stocznię Rzeczną. Choć jest w całości polskiej konstrukcji, to przy jej budowie korzystano z dokumentacji radzieckiej. Ma około 18,4 m długości i nieco ponad 5 m szerokości, a jej maksymalne zanurzenie to 2,3 m. Wyposażona jest w specjalną wannę, a także czerpak zbierający z powierzchni wody śmieci, dzięki czemu może natychmiast usuwać zanieczyszczenia, szczególnie olejowe, które są szczególnie niebezpieczne dla środowiska. W 2014 roku łapaczka przeszła remont klasowy, który obejmował między innymi odnowienie powierzchni lakierniczej, przegląd napędu oraz drobne naprawy i została dopuszczona do użytku na kolejne 5 lat. Do jej obsługi potrzebne są dwie osoby.

Poprawiony: wtorek, 12 stycznia 2016 08:39 Więcej…