"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna

Czoo ok



HISTORIA LIGI OBIEKTYWEM ZAPISANA

Email Drukuj PDF

lmm3

Międzyklubowe regaty kajakowe zorganizowane przez "Oddział Szkutnictwa" Ligi Morskiej i Kolonialnej na terenie klubu "Syrena". Kajaki na WIśle. Wrzesień 1932 r.

Poprawiony: poniedziałek, 29 czerwca 2020 14:05
 

HISTORIA LIGI OBIEKTYWEM ZAPISANA

Email Drukuj PDF

lmm1

. Międzyklubowe regaty kajakowe zorganizowane przez "Oddział Szkutnictwa" Ligi Morskiej i Kolonialnej na terenie klubu "Syrena". Kajaki na mecie przed budynkiem klubu "Syrena". Wrzesień 1932 r.

Poprawiony: piątek, 12 czerwca 2020 11:23
 

RCB: W ŚRODĘ UTONĘŁA JEDNA OSOBA

Email Drukuj PDF

kolo ratunkowe

fot. pixabay.com
W środę utonęła jedna osoba - poinformowało w czwartek rano Rządowe Centrum
Bezpieczeństwa, które jednocześnie zaapelowało o to, aby nad wodą pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

"Wczoraj utonęła jedna osoba. Nad wodą pamiętaj o podstawowych zasadach bezpieczeństwa" - głosi wpis RCB na Twitterze.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomina przy tym, aby pływać tylko w wyznaczonych miejscach, nigdy nie wchodzić do wody po alkoholu lub środkach odurzających, a także, by wkładać kapok będąc na łódce, kajaku bądź rowerze wodnym.

Ponadto RCB przestrzega także, by nie skakać do wody w nieznanych miejscach, nie wbiegać rozgrzanym do wody, nie wypływać na materacu daleko od brzegu, nie wchodzić do wody bezpośrednio po posiłku, pływać tylko w wyznaczonych do tego miejscach, a także stosować się do poleceń ratownika
Z mediów

Poprawiony: czwartek, 11 czerwca 2020 16:26
 

POCZĄTKI POLSKIEJ FLOTY - 5.

Email Drukuj PDF

1 września 1939 roku flota polska składała się z 38 statków, w tym Żegluga Polska posiadała 16 statków, GAL - 8, Polbryt - 5. W rękach innych armatorów znajdowało się 9 jednostek. Dzięki dobrze zaplanowanej ewakuacji większość polskiej floty znalazła się w rękach aliantów w Wielkiej Brytanii. Do Londynu udał się także dyrektor zarządzający ŻP i jednocześnie Polbrytu - Feliks Kollat.
2 stycznia 1940 roku na wniosek zarządu Żeglugi Polskiej i Polbrytu powołano w Londynie specjalną firmę maklerską, która miała zająć się administracją statków obu armatorów - Polish Steamship Agency Ltd., w skrócie PSAL. Chociaż statki administrowane były przez PSAL, jednak w dalszym ciągu pozostawały własnością Żeglugi Polskiej i Polbrytu. Spółka ta wykonywała swoje zadania aż do 31 lipca 1944 roku. Od 1 sierpnia 1944 roku administracja statków Żeglugi Polskiej została przeniesiona do GAL-u, na zasadzie umowy agencyjnej zawartej pomiędzy kuratorem ŻP i kuratorem GAL-u. W ten sposób GAL zarządzał pod koniec wojny niemal całą polską flotą za granicą, a następnie, po zakończeniu wojny - do lipca 1945 roku, kiedy to Departament Ministerstwa Żeglugi i Handlu Zagranicznego Rządu Jedności Narodowej w kraju przejął nadzór nad GAL-em.

PORTAL MARYNARSKI.

armatorzy-do1945-270x352--------------------portal marynarski

Poprawiony: czwartek, 11 czerwca 2020 16:10
 

BALIĄ NA OBCHODY ŚWIĘTA MORZA

Email Drukuj PDF

balia

Latem 1932 roku, odbyły się w Gdyni pierwsze w historii Polski obchody Święta Morza. W uroczystości wzięły udział tysiące Polaków, którzy ściągnęli z niemal każdego zakątka kraju. Wśród nich znalazło się troje krakowskich aktorów, którzy z rodzinnego miasta przybyli, a właściwie przypłynęli na wybrzeże... drewnianą balią do prania.

Do Gdyni zamierzało wybrać się również troje aktorów teatralnych z Krakowa: Kazimierz Beroński, Stanisław Gołębiowski i Maryla Szewczyńska. Nie byli oni jednak zainteresowani skorzystaniem z kolejowych zniżek. Wskutek zakładu, którego szczegółów nie sposób już poznać, zdecydowali się przybyć na polskie wybrzeże w niezwykle oryginalny sposób. Mianowicie, postanowili przepłynąć Wisłą z Krakowa do Gdańska wewnątrz drewnianej balii do prania. Aż trudno uwierzyć, że nietypowy środek transportu był w stanie pomieścić troje dorosłych ludzi i umożliwić im pokonanie trasy ponad tysiąca km. Balia miała bowiem średnicę zaledwie 1,9 m. i głębokość 65 cm.

Poprawiony: wtorek, 09 czerwca 2020 10:48 Więcej…
 

TORPEDY PRZY PORCIE W HELU

Email Drukuj PDF

hel1hel2

fot. Wojsko Polskie
Pozostałości po II wojnie światowej znajdowane są na terenie całego kraju każdego dnia. W większości przypadków są to pociski artyleryjskie, granaty moździerzowe czy bomby lotnicze. Czasem znajdowane obiekty są zdecydowanie większe, jak torpedy o długości ok. 8 metrów, które zostały wydobyte przez siły 13. Dywizjonu Trałowców z okolic portu Hel.
W minionym tygodniu, gdyńskie siły 8. Flotylli Obrony Wybrzeża: Grupa Nurków Minerów oraz załoga okrętu ORP "Flaming" z 13. Dywizjonu Trałowców przeprowadziły operację wydobycia trzech torped z okresu II wojny światowej. Tym razem zgłoszenie czterech dużych obiektów otrzymano z Urzędu Morskiego w Gdyni. W wyniku przeprowadzonego rekonesansu oraz po analizie zebranego materiału okazało się, że trzy obiekty to torpedy ćwiczebne długości ok. 8 metrów. Czwarty obiekt okazał się rurą stalową. Torpedy znajdowały się ok. 500 metrów od portu Hel i zalegały na głębokości blisko 30 metrów.

Specjaliści od podwodnych zadań z 8.FOW wydobyli torpedy na pokład niszczyciela min ORP Flaming i przetransportowali je do Punktu Bazowania Hel w celu przekazania obiektów Patrolowi Saperskiemu.

hel3hel4

Poprawiony: poniedziałek, 08 czerwca 2020 14:22
 

POCZĄTKI POLSKIEJ FLOTY - 4.

Email Drukuj PDF

kociuszko-270x170--KOŚCIUSZKO.

W pierwszych latach istnienia Żeglugi Polskiej powstawała koncepcja tworzenia kolejnych przedsiębiorstw żeglugowych z udziałem kapitału obcego, powiązanych jednak organizacyjnie i finansowo z Żeglugą Polską. Miał w ten sposób powstać polski koncern żeglugowy. W myśl tych planów w 1929 roku Żegluga Polska P.P. wydzieliła część swojego personelu pływającego oraz administracyjnego i utworzyła spółkę akcyjną Polsko-Brytyjskie Towarzystwo Okrętowe S.A. "Polbryt" z siedzibą w Gdyni (ok. 9 proc. w spółce posiadała brytyjska firma Ellerman Wilson Line). Wiosną 1930 roku powstała kolejna spółka akcyjna z udziałem Żeglugi Polskiej - Polskie Transatlantyckie Towarzystwo Okrętowe - PTTO (52 proc. ŻP, 48 proc. duński armator The East Asiatic Company Ltd - EAC). PTTO wykupiło za cenę 18 mln zł linię bałtycko-amerykańską eksploatowaną przez EAC oraz przejęło trzy stare (bud. 1910-1915) parowce: "Polonia", "Pułaski" i "Kościuszko". W związku z rozwojem spółki, co wiązało się ze zwiększeniem geograficznego zasięgu pływania, powstała konieczność zmiany jej dotychczasowej nazwy. I tak oto w dniu 31 października 1934 roku Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie zatwierdziło nową nazwę spółki - Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe S.A., w skrócie GAL. Dla celów obsługi linii Gdynia - Nowy Jork spółka dokupiła dwa nowoczesne statki zbudowane we włoskiej stoczni Monfalcone: "Piłsudski" i "Batory", a przed samą wojną flota GAL wzbogaciła się o kolejne statki "Sobieski" i "Chrobry".
Niestety, chociaż od 1935 roku nastąpiła wyraźna poprawa sytuacji na rynku frachtowym, a zatem i wyniki finansowe Żeglugi Polskiej zaczęły być coraz lepsze, ówczesnym władzom nie udało się zainteresować udziałem kapitału prywatnego w dalszym rozwoju przedsiębiorstwa. Żegluga Polska pozostała więc do wojny spółką akcyjną, w której 100 proc. akcji należało do państwa. Nie powiodła się również koncepcja budowy jednego potężnego organizmu żeglugowego, w którym oprócz ŻP miały znaleźć się dwaj inni najważniejsi armatorzy okresu międzywojennego: GAL i Polbryt. Obie spółki funkcjonowały z powodzeniem, w przypadku GAL-u z czasem stopniowo wyzbywając się - jak to było założone na początku - kapitału obcego. W 1938 roku w Polbrycie było w dalszym ciągu 9 proc. kapitału obcego, za to w GAL-u już zaledwie 1,35 proc.

PORTAL MARYNARSKI

portal marynarski

Poprawiony: poniedziałek, 08 czerwca 2020 13:58
 

NIEISTNIEJĄCY POMNIK MARYNARZY 1920 ROKU.

Email Drukuj PDF

pomnik marynarzy

W marcu ubiegłego roku, podczas prac ekshumacyjnych na terenie dawnej stoczni rzecznej w Modlinie został odnaleziony fundament pomnika Marynarzy 1920 roku.
Foto: IPN

 

NASZA KLUBOWA BIBLIOTECZKA

Email Drukuj PDF

zegl

Książka Tomka Jakubowskiego jest przeznaczona dla początkujących adeptów sztuki żeglowania.
Jej celem jest przekazanie minimum wiedzy niezbędnej dla czerpania radości z bezpiecznego żeglowania każdemu, kto nie zamierza studiować opasłych podręczników. I to zadanie się autorowi udało, bo na zaledwie kilkudziesięciu stronach przedstawił abecadło budowy jachtu, podstawowe komendy, prawo drogi, instrukcję obsługi silnika, oznakowania szlaków wodnych, osiem ważnych węzłów, zasady etykiety, listę osobistego wyposażenia żeglarza i jeszcze zostało mu trochę miejsca na opis kilku uroczych zakątków mazurskich jezior.

Poprawiony: piątek, 05 czerwca 2020 16:27
 

UDZIAŁ MARYNARKI WOJENNEJ W WOJNIE POLSKO - BOLSZEWICKIEJ

Email Drukuj PDF

bolszewik

Poprawiony: czwartek, 04 czerwca 2020 11:33 Więcej…