"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna

Czoo ok



TORPEDY PRZY PORCIE W HELU

Email Drukuj PDF

hel1hel2

fot. Wojsko Polskie
Pozostałości po II wojnie światowej znajdowane są na terenie całego kraju każdego dnia. W większości przypadków są to pociski artyleryjskie, granaty moździerzowe czy bomby lotnicze. Czasem znajdowane obiekty są zdecydowanie większe, jak torpedy o długości ok. 8 metrów, które zostały wydobyte przez siły 13. Dywizjonu Trałowców z okolic portu Hel.
W minionym tygodniu, gdyńskie siły 8. Flotylli Obrony Wybrzeża: Grupa Nurków Minerów oraz załoga okrętu ORP "Flaming" z 13. Dywizjonu Trałowców przeprowadziły operację wydobycia trzech torped z okresu II wojny światowej. Tym razem zgłoszenie czterech dużych obiektów otrzymano z Urzędu Morskiego w Gdyni. W wyniku przeprowadzonego rekonesansu oraz po analizie zebranego materiału okazało się, że trzy obiekty to torpedy ćwiczebne długości ok. 8 metrów. Czwarty obiekt okazał się rurą stalową. Torpedy znajdowały się ok. 500 metrów od portu Hel i zalegały na głębokości blisko 30 metrów.

Specjaliści od podwodnych zadań z 8.FOW wydobyli torpedy na pokład niszczyciela min ORP Flaming i przetransportowali je do Punktu Bazowania Hel w celu przekazania obiektów Patrolowi Saperskiemu.

hel3hel4

Poprawiony: poniedziałek, 08 czerwca 2020 14:22
 

POCZĄTKI POLSKIEJ FLOTY - 4.

Email Drukuj PDF

kociuszko-270x170--KOŚCIUSZKO.

W pierwszych latach istnienia Żeglugi Polskiej powstawała koncepcja tworzenia kolejnych przedsiębiorstw żeglugowych z udziałem kapitału obcego, powiązanych jednak organizacyjnie i finansowo z Żeglugą Polską. Miał w ten sposób powstać polski koncern żeglugowy. W myśl tych planów w 1929 roku Żegluga Polska P.P. wydzieliła część swojego personelu pływającego oraz administracyjnego i utworzyła spółkę akcyjną Polsko-Brytyjskie Towarzystwo Okrętowe S.A. "Polbryt" z siedzibą w Gdyni (ok. 9 proc. w spółce posiadała brytyjska firma Ellerman Wilson Line). Wiosną 1930 roku powstała kolejna spółka akcyjna z udziałem Żeglugi Polskiej - Polskie Transatlantyckie Towarzystwo Okrętowe - PTTO (52 proc. ŻP, 48 proc. duński armator The East Asiatic Company Ltd - EAC). PTTO wykupiło za cenę 18 mln zł linię bałtycko-amerykańską eksploatowaną przez EAC oraz przejęło trzy stare (bud. 1910-1915) parowce: "Polonia", "Pułaski" i "Kościuszko". W związku z rozwojem spółki, co wiązało się ze zwiększeniem geograficznego zasięgu pływania, powstała konieczność zmiany jej dotychczasowej nazwy. I tak oto w dniu 31 października 1934 roku Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie zatwierdziło nową nazwę spółki - Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe S.A., w skrócie GAL. Dla celów obsługi linii Gdynia - Nowy Jork spółka dokupiła dwa nowoczesne statki zbudowane we włoskiej stoczni Monfalcone: "Piłsudski" i "Batory", a przed samą wojną flota GAL wzbogaciła się o kolejne statki "Sobieski" i "Chrobry".
Niestety, chociaż od 1935 roku nastąpiła wyraźna poprawa sytuacji na rynku frachtowym, a zatem i wyniki finansowe Żeglugi Polskiej zaczęły być coraz lepsze, ówczesnym władzom nie udało się zainteresować udziałem kapitału prywatnego w dalszym rozwoju przedsiębiorstwa. Żegluga Polska pozostała więc do wojny spółką akcyjną, w której 100 proc. akcji należało do państwa. Nie powiodła się również koncepcja budowy jednego potężnego organizmu żeglugowego, w którym oprócz ŻP miały znaleźć się dwaj inni najważniejsi armatorzy okresu międzywojennego: GAL i Polbryt. Obie spółki funkcjonowały z powodzeniem, w przypadku GAL-u z czasem stopniowo wyzbywając się - jak to było założone na początku - kapitału obcego. W 1938 roku w Polbrycie było w dalszym ciągu 9 proc. kapitału obcego, za to w GAL-u już zaledwie 1,35 proc.

PORTAL MARYNARSKI

portal marynarski

Poprawiony: poniedziałek, 08 czerwca 2020 13:58
 

NIEISTNIEJĄCY POMNIK MARYNARZY 1920 ROKU.

Email Drukuj PDF

pomnik marynarzy

W marcu ubiegłego roku, podczas prac ekshumacyjnych na terenie dawnej stoczni rzecznej w Modlinie został odnaleziony fundament pomnika Marynarzy 1920 roku.
Foto: IPN

 

NASZA KLUBOWA BIBLIOTECZKA

Email Drukuj PDF

zegl

Książka Tomka Jakubowskiego jest przeznaczona dla początkujących adeptów sztuki żeglowania.
Jej celem jest przekazanie minimum wiedzy niezbędnej dla czerpania radości z bezpiecznego żeglowania każdemu, kto nie zamierza studiować opasłych podręczników. I to zadanie się autorowi udało, bo na zaledwie kilkudziesięciu stronach przedstawił abecadło budowy jachtu, podstawowe komendy, prawo drogi, instrukcję obsługi silnika, oznakowania szlaków wodnych, osiem ważnych węzłów, zasady etykiety, listę osobistego wyposażenia żeglarza i jeszcze zostało mu trochę miejsca na opis kilku uroczych zakątków mazurskich jezior.

Poprawiony: piątek, 05 czerwca 2020 16:27
 

UDZIAŁ MARYNARKI WOJENNEJ W WOJNIE POLSKO - BOLSZEWICKIEJ

Email Drukuj PDF

bolszewik

Poprawiony: czwartek, 04 czerwca 2020 11:33 Więcej…
 

POCZĄTKI POLSKIEJ FLOTY -3.

Email Drukuj PDF

robur-iii-270x182--lechistan-270x167

W drugiej połowie lat 20. dzięki splotowi okoliczności, takich jak embargo niemieckie na polski węgiel przewożony koleją i strajk górników brytyjskich, który "wymiótł" ten surowiec z całej Europy, polskie czarne złoto ruszyło na wybrzeże, skąd statkami transportowane było na północ i zachód kontynentu. Zapotrzebowanie na surowiec było tak duże, że w 1927 roku najważniejszy z polskich koncernów węglowych, Robur z Katowic, należący do państwa, utworzył swoje własne przedsiębiorstwo żeglugowe Polskarob, które eksploatowało osiem statków węglowych noszących wspólną nazwę "Robur" z numerami porządkowymi od I do VIII.
W maju 1927 roku Żegluga Polska została skomercjalizowana, to jest wydzielona z administracji państwowej, otrzymując samoistną osobowość prawną. Przez okres pięciu i pół roku (1927-1932) przedsiębiorstwem kierował dyrektor podległy bezpośrednio Departamentowi Morskiemu Ministerstwa Przemysłu i Handlu, który zatwierdzał ogólne wytyczne rozwoju przedsiębiorstwa i sprawował nad nim nadzór zwierzchni.

Pod koniec lat 20. skończył się popyt na polski węgiel, a na międzynarodowym rynku żeglugowym rozpoczął się kryzys. Żegluga Polska, opierająca dotąd swoją działalność wyłącznie na trampingu i eksporcie węgla, zmuszona została do poszukiwania innych form funkcjonowania. W kwietniu 1930 roku uruchomione zostają pierwsze bałtyckie linie: łotewska i estońsko-fińska, a w 1932 linia holenderska. Rozwijający się handel z krajami Bliskiego Wschodu spowodował, że w roku 1935 ŻP uruchomiła linię lewantyńską. Utworzono ją wspólnie ze szwedzkim armatorem Svenska Orient Linien, od którego wydzierżawiono trzy drobnicowce skierowane na Morze Śródziemne - s/s "Sarmacja", s/s "Lewant oraz s/s "Lechistan".
Mimo to armator wciąż ponosił straty, a przyczyn tego stanu rzeczy ministerstwo upatrywało nie tylko w słabym rynku, lecz również w niewłaściwej strukturze własnościowej Żeglugi Polskiej. W tej sytuacji, na podstawie ustawy z dnia 17 marca 1932 roku, przedsiębiorstwo państwowe przekształcone zostało w spółkę akcyjną.
PORTAL MARYNARSKI

portal marynarski

Poprawiony: środa, 03 czerwca 2020 15:25
 

HISTORIA LIGI OBIEKTYWEM ZAPISANA

Email Drukuj PDF

lmk4

Uroczystości Ligi Morskiej i Kolonialnej na rynku w Tarnowskich Górach. 1934R.

 

ŻYCZENIA DLA MILUSIŃSKICH Z OKAZJI ICH ŚWIĘTA

Email Drukuj PDF

marynarzmaly

Z okazji Dnia Dziecka wszystkim dzieciom życzymy wielu powodów do uśmiechu i radości.
Samych sukcesów, rozwijania swoich talentów i pasji oraz beztroskiej zabawy.
Spełnienia wszystkich marzeń, prawdziwych przyjaciół i kochającej rodziny.
Bracia Wiślanie.

Poprawiony: poniedziałek, 01 czerwca 2020 13:19
 

BIAŁA FLOTA ROZPOCZĘŁA REJSY PO KANALE ELBLĄSKIM

Email Drukuj PDF

kanelb--fot. zegluga.com.pl

Statki pasażerskie Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej rozpoczęły od poniedziałku rejsy po Kanale Elbląskim (Warmińsko-mazurskie). W poprzednim sezonie żeglugowym przewiozły one w sumie 85 tys. turystów z całego świata.
Tegoroczny sezon dla białej floty z Ostródy rozpoczął się z miesięcznym opóźnieniem. Spółka, która jest największym przewoźnikiem po Kanale Elbląskim, odwołała wszystkie rezerwacje majowe z powodu pandemii koronawirusa.
"Od 1 czerwca ruszamy na wszystkich trasach, które mieliśmy zaplanowane. Nasze statki są w pełni przygotowane, jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa pasażerom" - poinformowała PAP Anna Kościukiewicz-Skorupa z Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej.
Według niej statki, które mogłyby zabierać nawet 65 pasażerów, na razie będą ograniczać liczbę dostępnych miejsc do połowy. Dolne pokłady jednostek będą ozonowane, a górne, otwarte - dezynfekowane. "Jednocześnie sugerujemy pasażerom, żeby nosili maseczki i rękawiczki, a na statkach będą dostępne dozowniki z płynem dezynfekującym" - dodała.
Jak oceniła, tegoroczny sezon jest jeszcze niewiadomą, bo w poprzednich latach nawet ponad połowę pasażerów stanowili goście z zagranicy. Teraz przewoźnik liczy na zwiększoną liczbę turystów krajowych. W minionym sezonie ostródzka flota przewiozła rekordową liczbę 85 tys. pasażerów.
Sezon żeglugowy na Kanale Elbląskim rozpoczął się od 1 maja. Do czasu rozpoczęcia rejsów przez Żeglugę Ostródzko-Elbląską ruch na tej drodze wodnej był jednak znikomy. PGW Wody Polskie zdecydowały, że do końca sezonu, czyli do 30 września korzystający ze śluz i pochylni będą zwolnieni z opłat.
Z informacji przekazanych PAP przez Bogusława Pinkiewicza z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku wynika, że w maju przez każdą z pochylni przeszło w sumie od kilkunastu do kilkudziesięciu jednostek pływających. Np. na pochylni w Buczyńcu w maju ubiegłego roku ruch był osiemnastokrotnie większy niż teraz.
Funkcjonujący od 1862 r. Kanał Elbląski ma ponad 84 km długości i łączy najdłuższe polskie jezioro - Jeziorak z Zalewem Wiślanym. Jest unikatowym w skali świata zabytkiem hydrotechniki, dzięki czynnemu systemowi pięciu pochylni z tzw. suchym grzbietem - w Buczyńcu, Kątach, Oleśnicy, Jeleniach i Całunach. Statki i jachty, żeby pokonać różnicę poziomów, są umieszczane na wózkach i przeciągane po torowisku za pomocą stalowych lin, które porusza koło wodne. Na kanale są też cztery śluzy: Miłomłyn, Zielona, Mała Ruś i Ostróda.
Kanał przeszedł gruntową rewitalizację, która zakończyła się w maju 2015 r. Wyremontowano wówczas zabytkowe pochylnie i śluzy, wzmocniono brzegi, pogłębiono niektóre odcinki i wykonano inne prace związane z funkcjonowaniem i bezpieczeństwem żeglugi.
W 2011 r. Kanał Elbląski został uznany za Pomnik Historii. Miejscowe samorządy starają się o wpisanie go na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Z mediów

Poprawiony: poniedziałek, 01 czerwca 2020 10:28
 

ROZPOCZĘŁA SIĘ BUDOWA SZTUCZNEJ WYSPY NA ZALEWIE WIŚLANYM

Email Drukuj PDF

prz1

fot. materiały prasowe NDI/Besix
Na Zalewie Wiślanym rozpoczęło się usypywanie sztucznej wyspy. To część dużej inwestycji, jaką jest budowa kanału żeglugowego łączącego Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską - podał Urząd Morski w Gdyni.

W połowie maja odwiedzający miejsce budowy przekopu wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Grzegorz Witkowski mówił, że kanał jako "inwestycja strategiczna dla państwa polskiego przebiega w sposób niezakłócony i zgodnie z harmonogramem".

Jak podkreślał wówczas, postęp prac, dzięki inwestorowi i generalnemu wykonawcy odbywa się w sposób bezpieczny dla pracowników pod względem BHP, jak i epidemiologicznym.

"Bardzo dużo polskich podwykonawców pracuje na tej budowie. Ta inwestycja jest strategiczna ze względu na pobudzenie gospodarcze nie tylko Elbląga i tej części Polski, ale śmiem twierdzić tej części Europy. Łaskawa zima, dobra pogoda powodują to, że ten postęp prac jest niezakłócony" - mówił wtedy wiceszef resortu gospodarki morskiej.

Obecnie - jak poinformował Urząd Morski w Gdyni - rozpoczęło się usypywanie sztucznej wyspy na Zalewie Wiślanym. Docelowo będzie ona miała 180 hektarów i jest formą rekompensaty środowiskowej. Ma być ona siedliskiem ptaków.

pprz2ppprz3

Poprawiony: sobota, 30 maja 2020 15:19 Więcej…