"Pomagamy Wiśle płynąć"

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Strona Główna

Czoo ok



A WIĘC KOPIEMY KANAŁ

Email Drukuj PDF

przekop-przez-mierzeje 800px t1 1

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie podpisał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji "Droga wodna łącząca Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską z lokalizacją w Nowym Świecie" - podała PAP w środę rzeczniczka RDOŚ w Olsztynie Justyna Januszewicz.

Poprawiony: czwartek, 06 grudnia 2018 16:34
 

KLUBOWE SPOTKANIE OPŁATKOWE

Email Drukuj PDF

opl1

Poprawiony: czwartek, 06 grudnia 2018 16:04 Więcej…
 

DZIEŃ ŚWIĘTEJ BARBARY - ŚWIĘTO WODNIAKÓW

Email Drukuj PDF

sw-barbara-barbaraaa 1-barbaraaa 2

Święta Barbara tradycyjnie jest utożsamiana z górnikami, którym patronuje. Ale jest też od dawna patronką ludzi wody. Marynarzy, żeglarzy, rybaków, oryli. Wszystkich, którzy pracowali i pracują na rzece.

Wodniackie zawody zawsze były obarczone dużym ryzykiem i niebezpieczeństwem, uprawiającym je groziła przecież "nagła śmierć". Przebywanie na wodzie w różnych warunkach pogodowych mogło się skończyć utonięciem. Dlatego byli zawsze bardzo religijni, a modlili się głównie do św. Barbary.

barb2 420

"ŚWIĘTA BARBARO KTÓRA MIESZKASZ W NIEBIE,

PROŚ ZA NAMI PANA W KAŻDEJ POTRZEBIE,

ODDAL PRECZ OD NAS POWIETRZE MOROWE

I RACZ UPROSIĆ DLA NAS LATA ZDROWE.

A ZA WYŚWIADCZONE KU NAM OPIEKI,

CHWALIĆ CIEBIE BĘDZIEM PO WSZYSTKIE WIEKI."

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Z opowiadań "starych" wodniaków - w dniu 4 grudnia zamawiano mszę świętą w kościele NMP a później udawano się na wystawną kolację zorganizowaną przez samych wodniaków w karczmie, knajpie o nazwie "Pod Retmanem".

o

Poprawiony: wtorek, 04 grudnia 2018 15:38
 

KRÓTKA HISTORIA ŻEGLUGI PAROWEJ NA WIŚLE CZ. IV

Email Drukuj PDF

cz41-cz42

W okresie powojennym całkowicie upaństwowiono wszystkie przedsiębiorstwa żeglugowe na Wiśle, ich tabor pływający włączono do utworzonego przedsiębiorstwa Państwowa Żegluga na Wiśle. W 1958 r. powołano przedsiębiorstwo państwowe Żegluga Warszawska obsługujące odcinek Wisły od Sandomierza do Gdańska. Od lat 50. XX w. rozwijały się nowe rodzaje wypoczynku - w formie wycieczek Funduszu Wczasów Pracowniczych, statkiem parowym do Gdańska. Ówczesna rzeczywistość doskonale sportretowana została w filmie "Rejs", motyw podróży rzecznym statkiem parowy stał się obecny w kulturze i wielu dziełach literackich.
Budowa statków z napędem spalinowym, restrykcyjne przepisy Polskiego Rejestru Statków oraz problemy z naprawami starych kotłów parowych, doprowadziły do wycofania ostatnich parowych bocznokołowców w latach 70. XX w. Jednostki te pocięto wówczas na złom, pomimo podejmowanych starań nie zachowano niestety do celów muzealnych ani jednego historycznego parowego statku bocznokołowego. W 2012 r. spłonęła w Porcie Praskim ostatnia jednostka związana z żeglugą parową na Wiśle - zabytkowy dworzec wodny Żeglugi Parowej Maurycego Fajansa.
Autor: Dr Zbigniew Tucholski

cz43-cz44-cz46

cz45

dw3-dw2 1

Poprawiony: niedziela, 02 grudnia 2018 15:27
 

WYSTAWA O MARYNARZACH RZECZNYCH 20-LECIA MIĘDZYWOJENNEGO

Email Drukuj PDF

aflotylle

Około 100 eksponatów można oglądać na wystawie w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku poświęconej marynarzom rzecznym z Flotylli Wiślanej i Flotylli Pińskiej, działających w dwudziestoleciu międzywojennym. Ekspozycja będzie czynna do 1 grudnia 2019 r.
"Głównym przesłaniem wystawy +Uzbrojone rzeki. Flotylle niepodległej+ jest przypomnienie mało znanego faktu, że pierwszymi marynarzami po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 r., na ponad rok przed objęciem przez Polskę władania nad Wybrzeżem, byli marynarze rzeczni służący we Flotylli Wiślanej i Flotylli Pińskiej. Jednym słowem, kolebka polskiej Marynarki Wojennej leży na głębokim śródlądziu" - powiedziała PAP współautorka ekspozycji Jadwiga Klim z Działu Historii Żeglugi Śródlądowej Narodowego Muzeum Morskiego
Zebranie eksponatów na wystawę było szalenie trudne. Ze względu na dramatyczny los, jaki spotkał w 1939 r. flotylle rzeczne - w zasadzie wszystkie jednostki uległy samozatopieniu - zabytków jest niewiele, a te które zachowały się do dzisiejszych czasów, są bardzo rozproszone. Aby zebrać pamiątki na wystawę musieliśmy nawiązać kontakt aż z 25 instytucjami i 12 osobami prywatnymi" - dodała Klim.
"Wśród kilku cymesów mamy m.in. pochodzący ze zbiorów prywatnych Order Virtuti Militari wraz z legitymacją należący do marynarza Kalinowskiego - odznaczenie to wręczył mu generał Józef Haller po Bitwie Warszawskiej - takich orderów wręczono pięć i jeden z nich jest właśnie na wystawie. Wartościowym eksponatem jest też bandera radziecka zdobyta przez Flotyllę Pińską w zwycięskim boju pod Czarnobylem 27 kwietnia 1920 r." - powiedziała współautorka wystawy.
30 listopada 1918 r. jako swoją bazę Marynarka Wojenna otrzymała port w Modlinie k. Warszawy, usytuowany u zbiegu Narwi i Wisły. W grudniu tego samego roku z połączenia formowanych Flotylli Wiślanych w Krakowie i Warszawie utworzono tam polską Flotyllę Wiślaną. W Modlinie powstała również pierwsza stocznia Marynarki Wojennej, pierwsza szkoła marynarzy oraz Batalion Morski tj. jednostka kadrowa dla przyszłych oddziałów morskich. Flotylla Wiślana wzięła udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. Działała do 1925 r.

19 kwietnia 1919 roku w Pińsku (dzisiejsza Białoruś) powstała natomiast Flotylla Pińska. W mieście zbudowano Komendę Portu Wojennego, koszary, magazyny i hangary. W marcu 1920 r. flotylla brała udział w ofensywie kijowskiej, podczas której pod Czarnobylem skutecznie atakowała pododdziały Armii Czerwonej. Jednak po tym, jak bolszewicy zajęli międzyrzecze Prypeci, polscy marynarze zmuszeni byli wycofać się i zatopić swoje okręty.
Wystawę "Uzbrojone rzeki. Flotylle niepodległej" można oglądać od soboty w siedzibie głównej Narodowego Muzeum Morskiego, w Spichlerzach na wyspie Ołowianka. Ekspozycja powstała dla uczczenia 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Jej koncepcję i scenariusz oprócz Jadwigi Klim opracowali Patryk Klein, Radosław Paternoga i Wojciech Ronowski.

Ekspozycja będzie otwarta do 1 grudnia 2019 r.
Gospodarkamorska.pl

Poprawiony: sobota, 01 grudnia 2018 19:05
 

KRÓTKA HISTORIA ŻEGLUGI PAROWEJ NA WIŚLE CZ. III

Email Drukuj PDF

czrnna-czern

We wrześniu 1939 r. jednym z celów strategicznych bombardowanych przez lotnictwo niemieckie stał się nie ukończony nowoczesny Port Handlowy na Pradze. Spalił się wówczas magazyn "Cukroportu", uszkodzone zostały ściany żelbetowe portu, zaś w jednym z basenów zatopiona została barka z ładunkiem cukru. Po kapitulacji Warszawy władze okupacyjne, wykorzystując polskich pracowników Państwowego Zarządu Wodnego, zorganizowały jednostkę niemieckiej administracji wodnej Wasserstrasenbau Amt. Nowej jednostce podporządkowano również Stocznię Czerniakowską, gdzie w latach 1939 - 1945 wykonywano remonty i konserwację taboru pływającego.
Podczas okupacji część przedwojennych przedsiębiorstw żeglugowych nadal funkcjonowało, vide: Juliusz Dunin-Holecki Weichsel-Reederei G.m.b.H. Warschau. Zmieniano też na niemieckie przedwojenne nazwy statków i holowników. Bez większych zmian organizacyjnych, podobnie jak przed wojną, funkcjonowała żegluga towarowa i pasażerska. Ze względu na brak ścisłej kontroli, jaka była na dworcach i liniach kolejowych oraz głównych szlakach komunikacyjnych, statki wiślane wykorzystywano do "szmuglu" produktów żywnościowych do stolicy.
W 1944 roku w Stoczni Czerniakowskiej przezbrojono w dwa niemieckie działa 37 mm dawny ciężki kuter uzbrojony Flotylli Pińskiej ORP "Nieuchwytny". Po remoncie otrzymał niemiecką nazwę Wachtkutter "Pionier" i był używany przez jednostkę saperską Wehermachtu (Pionier Fluss Komando) do patroli na Wiśle w celu ochrony mostów. Podczas powstania ostrzeliwał z Wisły pozycje powstańcze.

Do 12 września 1944 roku terenu Stoczni Czerniakowskiej między innymi bronił zespół jej pracowników i 35 osobowy oddział powstańczy uformowany z marynarzy ze statków stojących w porcie. Pracownicy stoczni, wykorzystując rozbudowany park maszynowy, łatali również postrzelane łodzie oraz naprawiali broń powstańczą. Kulminacja walk miała miejsce 14 września 1944 roku. W hangarze znajdującym się w parterowej części obecnego klubu PTTK "Rejsy", esesmani powiesili kilkunastu powstańców (w tym sanitariuszki). W basenie portowym zatopione zostały wówczas dwa statki. Po opanowaniu stoczni przez Niemców jej drewniane budynki zostały spalone, wywieziono i częściowo zatopiono wszystkie maszyny i urządzenia, a po powstaniu wykonano umocnienia w formie okopów. Wycofujące się wojska niemieckie zatopiły znaczną część taboru pływającego - powojenna odbudowa żeglugi rozpoczęła się od jego podnoszenia. W znacznym stopniu zniszczone zostały również bulwary na Podzamczu oraz urządzenia przeładunkowe i cumownicze.
Autor: Dr Zbigniew Tucholski

czrnas-czernn

Poprawiony: piątek, 30 listopada 2018 13:57
 

KRÓTKA HISTORIA ŻEGLUGI PAROWEJ NA WIŚLE CZ. II

Email Drukuj PDF

vistula-vistulaaaaagornicki

Pod koniec XIX wieku żegluga parowa zaczęła przegrywać z nowym środkiem transportu - koleją. Wisła była rzeką nie uregulowaną, żegluga zależna była od czynników klimatycznych i hydrotechnicznych, zaś w okresie zimy całkowicie zamierała. W porównaniu do transportu kolejowego, posiadała stosunkowo niewielką prędkość handlową i niezawodność.
Pod koniec XIX wieku zaczęła się rozwijać rekreacyjna żegluga parowa. Krótkie rejsy spacerowe i wycieczki parostatkiem do Młocin, stały się od tego czasu tradycyjną formą wypoczynku warszawiaków. Statki bocznokołowe o wysokim standardzie kursowały również na linii z Warszawy do Gdańska. Podczas wojny polsko-bolszewickiej wykorzystywano je do przewozów wojskowych, a część z nich po uzbrojeniu w artylerię i karabiny maszynowe, walczyła z jednostkami Armii Czerwonej, osłatniając jednostki WP.
Znaczna część parowych statków wiślanych budowana była w Stoczni Czerniakowskiej (1904 r.). W latach 20. XX w. opracowano projekt regulacji rzeki, rozpoczęto budowę Portu Handlowego na Pradze. Wisła miała stać się jednym z głównych szlaków transportowych do portu w Gdyni i Gdańsku. Ambitne plany pokrzyżowała wojna, do 1939 r. nie zdążono nawet ukończyć budowy Portu.
W okresie międzywojennym z przystani obok mostu Kierbedzia odchodziły parowce na trasy: Warszawa - Płock - Włocławek - Toruń oraz Warszawa - Puławy - Sandomierz. Były one obsługiwane przez towarzystwo żeglugi pasażersko-towarowej Polska Żegluga Rzeczna "Vistula" Sp. z o.o. w Warszawie, które stało się trustem, skupiającym niegdyś ze sobą konkurujących na Wiśle armatorów: Zjednoczone Warszawskie Towarzystwo Transportu i Żeglugi Polskiej S.A., St. i J. Górniccy Płock, Maks Frydman, Juliusz Dunin-Holecki Warszawa, inż. Eliasz Leszczyński Warszawa, Charo Rogozik Płock oraz Puławskie Towarzystwo Żeglugi, należące do braci Ejdelman i S-ka. W latach 30. XX w. statki "Vistuli" pływały co godzina do Młocin, bilet powrotny kosztował 1 zł, odbywały się również dwugodzinne rejsy po Wiśle statkiem spacerowym "Bajka".
Autor: Dr Zbigniew Tucholski

bajkaabajka

Poprawiony: czwartek, 29 listopada 2018 10:08 Więcej…
 

JUBILEUSZOWY ROK 2018.

Email Drukuj PDF

ajubileusz11111111111111111

Poprawiony: środa, 28 listopada 2018 20:13
 

"MAMY ROZKAZ CIĘ UTRZYMAĆ..."

Email Drukuj PDF

almir

28 listopada 2018 r. - to data upamiętniająca setną rocznicę utworzenia przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego polskiej Marynarki Wojennej. Z tej okazji Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni otwiera dla Państwa wystawę stałą "Mamy rozkaz Cię utrzymać...". Jej tytuł odnosimy do ludzi Marynarki Wojennej niepodległej Rzeczypospolitej, którzy poprzez swoje przywiązanie do morza i niezłomne dążenie do utrzymania odzyskanej państwowości określali swą nadrzędną, patriotyczną misję.
Muzealna nowoczesność, atrakcyjny plastycznie wystrój, multimedia połączone z klasyką i zabytki pełne śladów przeszłości, tworzą opowieść o stu latach historii polskiej Marynarki Wojennej - ludziach, okrętach, dokonaniach - kształtowaniu się narodowej morskiej tożsamości oraz tradycji biało-czerwonej bandery.
Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do bezpłatnego zwiedzania wystawy w dniu 28 listopada w godz. 17.00-20.00 oraz 29 listopada w godz. 10.00-17.00.
Ze strony ZG LMiR.

Poprawiony: środa, 28 listopada 2018 10:54
 

DWIE ROCZNICE 28 LISTOPADA

Email Drukuj PDF

100 LAT MARYNARKI WOJENNEJ.

rozkaz

ZACZĘŁO SIĘ TUTAJ - W MODLINIE.

amodlin-100-latmw

ROCZNICA BITWY POD OLIWĄ.

Bitwa pod Oliwą była jedną z potyczek morskich, do których doszło w trakcie wojny Polski ze Szwecją toczonej w latach 1626-29. Celem tej bitwy było przerwanie szwedzkiej blokady Zatoki Gdańskiej i gdańskiego portu. W godzinach porannych 28 listopada 1627 r. 10 okrętów polskiej floty wyruszyło w morze z bazy w Wisłoujściu naprzeciw składającej się z 6 okrętów eskadry szwedzkiej płynącej od strony Helu.

Podczas bitwy Szwedzi stracili dwa okręty oraz około 350 marynarzy; straty floty polskiej wynosiły 47 zabitych marynarzy, a wśród nich był admirał Dickmann. Zlikwidowano blokadę gdańskiego portu i odniesiono prestiżowy sukces w postaci rozgłoszonego w Europie pierwszego w historii zwycięstwa nad flotą szwedzką. Skala bitwy była jednak zbyt mała, by zaważyć na dalszych losach wojny.
fot. Stefan Płużański, Bitwa pod Oliwą, 1947, Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku

pluzanski bitwa pod oliwa

Poprawiony: środa, 28 listopada 2018 10:30